Dlaczego sprzedaż EURGBP jest ryzykowna pomimo formacji RGR?

wpis w: Bez kategorii | 0

Skupmy się najpierw stricte na analizie technicznej by przekonać się, że sprzedaż EURGBP wydaje się bardzo kuszącym zagraniem. Patrząc na wykres dzienny już od dłuższego czasu możemy dostrzec formację głowy i ramion (RGR), której kształt jest niemalże książkowy, biorąc pod uwagę linię ramion.

Zobacz także: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Jakby tego było mało, bezpośrednio po przetestowaniu strefy oporu na 0,7950 rynek wyrysował strukturę objęcie bessy, która w trakcie kolejnych sesji nie zdołała być przełamana. Aktualnie notowania są zamknięte między wspomnianym wcześniej oporem, a zniesieniem 50% ruchu mierzonego od marca 2013 roku. Dopóki poziom ten nie zostanie pokonany, dopóty nie powinniśmy oczekiwać testu linii szyi formacji RGR. Z kolei dopiero jego pokonanie mogłoby zwiastować dalsze spadki.

EURGBPDaily

Tak więc na tę chwilę formację RGR możemy traktować informacyjnie, jednak nie powinniśmy próbować zawierać pozycji na jej podstawie. Niemniej spoglądając na wykres H1 dostrzec możemy, iż potencjał do odbicia zdaje się większy. Po pierwsze, para wyznaczyła już wielokrotnie krótkoterminowe dno. Po drugie, poziom ten wspierany jest przez zniesienie 38,2% ostatniego korekcyjnego odbicia, mierzonego od linii szyi.

Zobacz także: Dlaczego przyszłość szwedzkiej korony wygląda obiecująco?

Dokładając do tego względne wyprzedanie rynku możemy rzec, że jedyną barierą przed dalszymi wzrostami wydaje się opór na 0,7950. Jego pokonanie powinno otworzyć nam drogę ku wyższym pułapom.

EURGBPH1

Z jakiego jeszcze powodu warto pomyśleć nad potencjalnym kupnem pary? Dywergencja rynkowych stóp procentowych, jaka ostatnimi czasy wytworzyła się na rynku EURGBP. Poniższy wykres przedstawia notowania kontraktów na 3-miesięczną stopę LIBOR dla obydwu walut, z kolei dolna część wykresu obrazuje ich spread wraz z naniesionym kursem spot.

Zobacz także: Niepewne tygodnie przed dolarem australijskim

Jak widać, niemalże od początku miesiąca stawki FRA dla GBP mocno spadają, co jest po części odzwierciedleniem niekorzystnych sondaży, pokazujących, iż wynik czerwcowego referendum wciąż wisi na włosku. To, w połączeniu z szybko biegnącym czasem daje się odczuć na rynku stopy procentowej i rynku opcji (więcej na ten temat pisałem już w lutym), który wskazuje oczekiwaną, implikowaną zmienność w okresie referendum nawet wyższą, aniżeli miało to miejsce w przypadku referendum ws. secesji Szkocji. Wówczas jednak pierwsze wyniki dały wyraźną ulgę notowaniom GBP, a późniejsze ich potwierdzenie było tylko formalnością.

Spread rynkowych stóp procentowych dla euro i funta, źródło: InsiderFX
Spread rynkowych stóp procentowych dla euro i funta, źródło: InsiderFX

Niemniej jednak temat Brexitu jest znacznie poważniejszy, a wyniki sondażowe mocno niepewne. Zmienności na GBP mogły trochę dodać wybory nowego mera Londynu, choć z drugiej strony Boris Johnson (były mer), bo o nim mowa, jest zagorzałym zwolennikiem wyjścia UK z UE. To właśnie z jego inicjatywy „całe to zamieszanie”.

Zobacz także: Monitor rynku surowcowego (09.05.2016)

Wracając jednak do kwestii rynkowych, powyższy spread FRA obecnie dyskontuje kurs EURGBP w rejonie 0,8140, co daje pokaźną przestrzeń do wzrostów. Ponadto warto zauważyć, że wcześniejszy wykres dzienny pokazuje, iż ostatni szczyt właśnie miał miejsce w pobliżu tego pułapu.