Szanse i ryzyka na rynku GBPUSD przed referendum

wpis w: Bez kategorii | 0

Pomimo wczorajszego posiedzenia Rezerwy Federalnej to widmo Brexitu pozostanie wciąż głównym sterownikiem ruchów na rynku popularnego kabla. Również wczoraj wspominałem o szerszych implikacjach dla różnych klas aktywów w kontekście szeroko rozumianej stabilności systemu finansowego. Dzisiaj z kolei skupimy się stricte na rynku GBPUSD.

Zobacz także: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Na wstępie należy podkreślić, że w najbliższych dniach zmienność na wszystkich parach z funtem będzie prawdopodobnie gigantyczna, a ruchy nie zawsze muszą mieć swoje racjonalne uzasadnienie. Stąd też wiele banków albo odradza krótkoterminową spekulację, albo informuje, że w tym czasie będzie miało otwarte swoje biura również w nocy po to, by zapewnić swoim klientom najbardziej efektywne podejmowanie decyzji. Żeby mieć pojęcie z jakim ryzykiem mamy do czynienia wystarczy spojrzeć na poniższy wykres.

Wskaźnik risk reversal w okresie 1M na rynku GBPUSD, źródło: Bloomberg
Wskaźnik risk reversal w okresie 1M na rynku GBPUSD, źródło: Bloomberg

Na wstępie należy wyjaśnić „z czym to się je”? Wskaźnik risk reversal (ryzyko odwrócenia) wskazuje różnicę w cenach między opcjami call (kupno) i put (sprzedaż) na dany instrument, w naszym przypadku GBPUSD. Im wyższa wartość wskaźnika oznacza to, że opcje call (dające zysk w przypadku wzrostu instrumentu bazowego ponad określoną granicę) są droższe od opcji put (dające zysk w przypadku spadku instrumentu bazowego poniżej określonej granicy). Z kolei im wyższa cena danego rodzaju opcji, tym wyższy popyt na nie, a zarazem wyższa zmienność.

Zobacz także: Czy to już ten czas? Ponowne spojrzenie na rynek złota

Jak widać powyżej, koszt zabezpieczenia się przed deprecjacją GBP względem USD (nabycie opcji put) jest znacznie wyższy niż miało to miejsce w przypadku wpadnięcia Wielkiej Brytanii w recesję podczas ostatniego kryzysu finansowego, czy też w przypadku szkockiego referendum, jakie dobyło się na jesieni 2014 roku. Jak donosi Bloomberg do wczoraj łączna wartość wszystkich opcji put na rynku GBPUSD sięgnęła oszałamiających £25 mld.

W związku z posiadanymi opcjami traderzy zaczną osiągać zysk, jeśli GBPUSD spadnie do lub poniżej 1,35 (strike opcji). Co ciekawe, z owych 25 mld wartości opcji aż 3,6 mld zostało zawartych w tym miesiącu, kiedy publikowane sondaże dawały coraz większą szansę zwolennikom Brexitu. Widać po tym, jak bardzo uczestnicy rynku obawiają się Brexitu, gdyż dokonują zakupów opcji sprzedaży nawet w przypadku ich potężnego wzrostu kosztu (premia płacona wystawcom opcji).

Zobacz także: Analiza fundamentalna w praktyce – omówienie rynku ropy

Interesujące są również liczby dotyczące prawdopodobieństw. Otóż, według danych Bloomberga szanse na spadek GBPUSD do poziomu 1,35, gdy będziemy blisko 23 czerwca wynoszą obecnie aż 38%, wobec 26% szans na skok do poziomu 1,50. Ciekawostką może być fakt, że bukmacherzy w Wielkiej Brytanii wciąż dają większe szanse na pozostanie w UE, które wynoszą 56% wobec 44% za wyjściem z UE.

Screenshot_4

Widać zatem wyraźnie, że ryzyko na rynku brytyjskiego funta jest wyjątkowo wysokie. Niemniej jednak w oparciu o te informacje, a także w oparciu o sytuację techniczną możemy pokusić się o wskazanie interesujących strategii inwestycyjnych.

Biorąc pod uwagę fakt, że zdecydowana większość kupowała opcje put jeszcze przed czerwcem, kiedy ich cena była zdecydowanie niższa, możemy oczekiwać, że wraz ze zbliżaniem się do wyników referendum (okraszonych pewnymi wstępnymi przesłankami o porażce zwolenników wyjścia z UE) traderzy Ci będą chcieli realizować zyski, co też mogłoby być pewnym symptomem do zwrotu sytuacji. To właśnie rejon 1,35, który technicznie również odgrywa potężną rolę okazać się może barierą nie do przejścia dla sprzedających.

Zobacz także: Co zmienia żółta kartka pokazana przez Moody’s?

Poza tym należy brać pod uwagę jeszcze jeden aspekt, mianowicie rozkład ryzyk. W przypadku głosu za pozostaniem w UE sądzę, że aprecjacja GBP będzie mniejsza, aniżeli w przypadku przeforsowania Brexitu. Stratedzy Citi Banku idą krok dalej. Przeprowadzając estymację za pomocą KMNK, gdzie wzięto pod uwagę takie zmienne jak tygodniowe ruchy na GBPUSD, EURUSD oraz zmiany rentowności 5-letnich obligacji USA bank wskazuje, że w przypadku Brexitu deprecjacja GBP może wynieść 10-12%, w przeciwnym przypadku ruch w górę ma generować aprecjację o 5-6%.

Od góry zaś wzrosty mają silne ograniczenie w postaci poziomu 1,48 i 1,52 (po środku znajduje się również ważny z psychologicznego punktu widzenia pułap 1,50). Prócz tego silnym wsparciem jest również poziom 1,38, gdzie na interwale tygodniowym oraz miesięcznym otrzymaliśmy formację objęcia hossy.