Zmiany w składzie FED i ich wpływ na rynek

wpis w: Bez kategorii | 0

W składzie najważniejszego banku centralnego świata czekają nas spore roszady, które częściowo już się wydarzyły. Po pierwsze, pod koniec ubiegłego tygodnia prezydent Donald Trump mianował Jeroma Powella na czteroletnią kadencję pełniącego funkcję prezesa Rezerwy Federalnej, zrywając tym samym z regułą obowiązującą w ostatnich latach, iż pierwszy okres urzędowania przewodniczącego FED był przedłużany. Przypomnijmy, że Powell przejmie stery po Janet Yellen, która z kolei swój okres piastowania tego zaszczytnego stanowiska zaczęła na początku 2014 roku. Zatem od lutego przyszłego Yellen, która była pierwszą kobietą kierującą amerykańskim bankiem centralnym, ustąpi ze stanowiska.

Z punktu widzenia rynkowego decyzja Trumpa nie była żadnym zaskoczeniem, a sam prezydent mówił, że nowy szef FED posiada kompetencje i wiedzę niezbędną do wypełniania mandatu (nomen omen Powell jest z wykształcenia prawnikiem, a zarazem multimilionerem posiadającym majątek przekraczający 112 mln USD). Sam zainteresowany podkreślił, że od czasu ostatniego kryzysu finansowego amerykańska gospodarka dokonała znaczącej poprawy, bezrobocie jest już w zasadzie na naturalnym poziomie, zaś ceny stopniowo rosną w kierunku celu. W opinii uczestników rynku Powell jest postrzegany jako osoba, która będzie najprawdopodobniej kontynuowała stanowisko przyjęte przez Yellen, niemniej jednak inne zmiany w składzie FED mogą również nieco namieszać.

Kolejne dane sugerujące korektę na rynku EURUSD

Po tym, jak Trump mianował Powella jako szefa FED oczekuje się, że Yellen zrzeknie się funkcji zwykłego członka co będzie oznaczało kolejne stanowisko do obsadzenia. Prócz tego nie można zapominać, że w połowie ubiegłego miesiąca załogę opuścił wiceprzewodniczący Stanley Fischer. Będzie to implikowało, że z ramienia Donalda Trumpa w 7-osobowym składzie zarządu FED zasiądą możliwie aż 4 osoby. O ile Yellen mogła być postrzegana jako neutralna z naciskiem na gołębią postawę, o tyle Fischer rysował się jako jeden z największych jastrzębi. W związku z powyższym wynik netto dla notowań dolara był niemalże zerowy, aczkolwiek jeszcze większe zaskoczenia nadeszło w ciągu ostatnich godzin, gdzie swoją rezygnację zapowiedział William Dudley, szef oddziału FED z Nowego Jorku.

Dudley zasugerował, że odejdzie w połowie 2018 roku. Z punktu widzenia rynku Nowy Jork jest zdecydowanie najważniejszym dystryktem w całym systemie rezerwy federalnej. Mianowicie, szef tego oddziału posiada permanentne prawo głosu co oznacza, że jego decyzja jest brana pod uwagę przy okazji każdego posiedzenia Rezerwy Federalnej. Po drugie, co niemniej ważne, Nowy Jork odpowiada za faktyczną implementację zmian w polityce pieniężnej. To właśnie przez tamtejszy oddział dokonywane są operacje płynnościowe (operacje otwartego rynku) służącego do dostosowywania nominalnej podaży pieniądza w gospodarce celem oddziaływania na stopy procentowe. Widać więc jasno, że władza szefa FED z Nowego Jorku jest zdecydowanie największa w porównaniu do innych oddziałów. Z kolei sam Dudley był postrzegany jako jeden z większych gołębi w obozie Komitetu, stąd jego decyzja i potencjalna zmiana mogą być postrzegane korzystnie z punktu widzenia USD.

Ważny aspekt mogący szkodzić GBP – analiza raportu BoE

Wreszcie wciąż nie znamy nazwiska nowego wiceprzewodniczącego FED, którego Trump nie zdecydował się ogłosić wraz z nominacją dla Powella. Niemniej jednak wiele wskazuje na to, że zostanie nim John Taylor, czyli twórca słynnej reguły Taylora mającej pomagać bankom centralnym podejmować decyzje ws. polityki pieniężnej. Choć wiadomym jest, że aktualnie implikowane tą regułą stopy procentowe są dość abstrakcyjne, to zdanie Taylora może być mocno brane pod uwagę ze względu na jego autorytet powodując, że w istotny sposób będzie on wpływać na opinię nowego prezesa Rezerwy Federalnej, piastującego obecnie stanowisko wiceszefa. Summa summarum ogół roszad w ramach FED powinien być dość korzystny dla notowań USD, aczkolwiek jasnym jest, że są to wyłącznie krótkoterminowe czynniki, mogące jednak wywierać większy wpływ w dłuższym okresie na podejmowane przez FED decyzje.