Czy cena ropy osiągnęła już dno?

wpis w: Bez kategorii | 0

Notowania czarnego złota znajdują się w wyraźnym, póki co krótkoterminowym trendzie wzrostowym, co rodzi naturalnie pytanie, czy mamy do czynienia jedynie z korektą, czy może jest to zalążek zmiany trendu?

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Zdaniem Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) ceny ropy mogły przejść już przez swój najniższy punkt wraz z kurczącą się podażą surowca poza OPEC i zakłóceniami w samym kartelu, które zmniejszają globalną nadwyżkę produkcji (kwestia zamrożenia produkcji i wciąż braku konsensusu, co do dalszych kroków). Jak odnotowała IEA produkcja ropy poza OPEC powinna spaść do 750 tys. baryłek dziennie w tym roku, co oznacza rewizję w dół o kolejne 150 tys. baryłek w porównaniu do szacunku sprzed miesiąca. Zdaniem agencji rynek ropy wspierany jest również poprzez mniejszą produkcję w Iraku i Nigerii, podczas gdy Iran wznawia swoją produkcję w wolniejszym tempie niż planował zaraz po zniesieniu sankcji.

Zobacz także: PBoC wyprzedza ponure odczyty PMI

Ponadto zwracano uwagę, że rynkowe siły spowodowały, że wysoko-kosztowi producenci tną swoją produkcję (między innymi ten element był szczegółowo opisany w ostatnim raporcie fundamentalnym – do pobrania po prawej stronie serwisu). Warto dodać, że od 12-letnich minimów ceny ropy wzrosły o 50%, w miarę jak amerykańska produkcja łupkowa wycofuje się z udziału rynkowego. Z kolei niektórzy członkowie OPEC, kierowani przez Arabię Saudyjską, osiągnęli wstępną umową z Rosją odnośnie do utrzymania produkcji na obecnych poziomach. Niemniej jednak umowa ta zdaniem IEA nie powinna mieć istotnego wpływu w pierwszej połowie roku. Warto jednak podkreślić dość dużą zmianę poglądu agencji w porównaniu do raportu sprzed miesiąca, w którym mówiono, że cena baryłki ropy może spadać jeszcze niżej w miarę ogromnej nadpodaży.

Z drugiej strony perspektywa stosunku popytu do podaży w pierwszej części roku nie została praktycznie zmieniona. Globalna konsumpcja ma wzrosnąć o 1,2 mld baryłek dziennie, pomagając jednocześnie ograniczyć globalną nadwyżkę podaży z 1,7 miliona baryłek dziennie w pierwszej połowie roku do 200 tys. baryłek dziennie na koniec bieżącego roku (na ten aspekt również wskazywałem podczas raportu o ropie). W poprzednim miesiącu spadek miał dotrzeć do 300 tys. baryłek dziennie, tym samym raport marcowy jest zdecydowanie bardziej jastrzębi dla cen surowca.

Zobacz także: Przyszłość surowców rolnych oczami USDA

Niemniej jednak IEA nadmieniła, że prognoza odnośnie do popytu może być obniżona w przypadku, gdy wzrost cen ropy ograniczyć konsumpcję benzyny. Ponadto, IEA zaznaczyła, że zapasy w krajach rozwiniętych obniżyły się w ostatnim miesiącu po raz pierwszy w roku. W dzisiejszym raporcie zwrócono również uwagę na bardzo ważną kwestię, jaką jest powrót Iranu na rynek. IEA zaznacza, że proceder ten był mniej dramatyczny, aniżeli Irańczycy zapowiadali.

Co więcej, dalszy wzrost produkcji będzie stopniowy, a nie jak dotąd sądzono nagły. Iran zamiast planowanych 500 tys. baryłek dziennie (po tym jak sankcje miały zostać zniesione) zwiększył produkcję o 220 tys. baryłek dziennie w lutym do najwyższego poziomu od czterech lat równego 3,22 mln. Ponadto produkcja wśród 13 krajów OPEC spadła o 90 tys. baryłek dziennie w lutym, w miarę jak wzrost wydobycia w Iranie był zrekompensowany przez spadek tegoż w Iraku, Nigerii i ZEA. Niemniej OPEC wciąż pompuje 700 tys. baryłek ropy dziennie ponad średni wymagany w tym roku poziom w kartelu.

Zobacz także: Ciekawe dane dla rynku surowców rolnych

Warto zauważyć, że 600 tys. baryłek eksportu irackiej ropy zostały wstrzymanych poprzez zamknięcie swojego północnego rurociągu, podczas gdy zawieszenie nigeryjskich dostaw ropy wynosi obecnie 250 tys. baryłek dziennie, co więcej poziom ten może się utrzymywać przez pewien czas. Zdaniem IEA produkcja amerykańskiej ropy spadnie o 530 tys. baryłek dziennie w tym roku, w miarę jak ogromy spadek cen surowca zbiera swoje żniwo w stosunku do inwestycji i liczby wierceń.

Z kolei perspektywa podażowa dla Brazylii oraz Kolumbii została także zrewidowana w dół. Podsumowując, raport z pewnością jest pro-wzrostowy dla cen ropy. Wpisuje się to w scenariusz przedstawiony w prognozie w raporcie fundamentalnym (raz jeszcze zachęcam do darmowej lektury). W kolejnych tygodniach pałeczka wciąż powinna leżeć po stronie OPEC i dalszych, potencjalnych rozmów odnośnie do zamrożenia, zmniejszenia produkcji.

akademia baner pojedynczy wpis żółty

0 0 Głosy
Article Rating
Powiadom mnie
guest
0 komentarzy
Opinie w tekście
Pokaż wszystkie komentarze