Dlaczego FED może zaskoczyć rynek?

wpis w: Bez kategorii | 0

To, że Rezerwa Federalna nie będzie miała łatwego zadania podczas najbliższego posiedzenia pisałem już przy okazji omawiania ostatniego raporty z rynku pracy. Pozycja ta ponownie wlała więcej nadziei w serca inwestorów, pragnących zobaczyć kolejne podwyżki stóp procentowych w tym roku.

Oczywiście jak ma to miejsce każdego kwartału, wraz z komunikatem poznamy także nowej projekcje makroekonomiczne oraz zaktualizowany wykres kropkowy, pokazujący oczekiwania poszczególnych członków FED odnośnie do wysokości stóp procentowych. O ile komunikat nie powinien być aż tak wyczekiwany przez inwestorów, o tyle dwie kolejne publikacje mogą mocno zamieszać na rynku amerykańskiego dolara. Podczas posiedzenia w grudniu (wtedy to również mieliśmy kwartalne zebranie) FED widział aż cztery podwyżki stóp w 2016 roku. Teraz jest pewne, że tylu podwyżek nie zobaczymy. Niemniej, w obliczu ostatnich wydarzeń, na które składa się zdecydowana poprawa w danych (zwłaszcza tych w inflacji i nieprzerwana na rynku pracy) retoryka Rezerwy Federalnej może być bardziej jastrzębia. Z kolei takiego scenariusza uczestnicy rynku wydają się w pełni nie dyskontować, zostawiając przestrzeń dla wzrostowej reakcji na USD.

Zobacz także: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Paradoksalnie FED prawdopodobnie wolałby mniejszą poprawę w danych makro, co pozwoliłoby na wystosowanie odpowiednio gołębiego komunikatu w obliczu ryzyk, które w dalszym ciągu płyną z gospodarki Chin (weekendowe dane w kwestii sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej ponownie rozczarowały). Wówczas FED mógłby uniknąć z pewnością niechcianej aprecjacji dolara. Zaś w obecnej sytuacji FED musi wziąć pod uwagę ostatni wzrost inflacji, pomimo tego, że duży jego wpływ pochodzi z efektu bazy (słabsze odczyty na początku 2015 roku).

Dodatkowo od ostatniego posiedzenia ceny ropy zdecydowanie odbiły, co także rodzi potencjalną przestrzeń do dyskusji o możliwości przestrzelenia celu inflacyjnego (oczywiście w oczach najbardziej jastrzębich członków Komitetu). Z tego punktu widzenia dolara może również otrzymać wsparcie. FED z pewnością zdaje sobie również sprawę, że wkrótce na rynku ropy przestanie działać efekt bazy (początek zeszłego roku niewiele różni się w nominalnym ujęciu cenowym w stosunku do aktualnych poziomów). Stąd też z rynku czarnego złota za niedługi czas możemy ujrzeć nawet pozytywną kontrybucję do mierników inflacyjnych, a przynajmniej brak ważenia in minus.

Zobacz także: EBC 2.0 – historia lubi się powtarzać

Poruszając temat inflacji nie sposób nie odnieść się do oczekiwań inflacyjnych, które zachowywały się różnie, w zależności od przyjętego wskaźnika. Tak, patrząc na różnicę rentowności między 5-letnimi obligacjami USA, a obligacjami indeksowanymi o inflację o takim samym okresie zapadalności w ostatnim czasie zanotowaliśmy przyzwoity wzrost. W ciągu miesiąca miernik ten odbił z okolic 0,9% do 1,4%. To zdaje się kointegrować z lepszymi odczytami zarówno w CPI jak i PCE.

Oczekiwania inflacyjne w horyzoncie 5 lat, źródło: InsiderFX
Oczekiwania inflacyjne w horyzoncie 5 lat, źródło: InsiderFX

Oczywiście do celu inflacyjnego wciąż sporo brakuje, zaś ponadto trzeba brać po uwagę również fakt, iż jest to średnia inflacja w ciągu aż 5 lat. Spoglądając na bardziej krótkoterminową miarę, obrazującą oczekiwaną dynamikę cen za rok możemy ujrzeć nieco mniej optymizmu. Bazując na mierze pochodzącej z Uniwersytetu Michigan, choć wciąż jesteśmy zdecydowanie powyżej celu inflacyjnego dynamika jest zdecydowanie spadkowa. Niestety ostatnia wartość pochodzi za luty, a marcowy, wstępny odczyt zostanie opublikowany dopiero w piątek, a więc już po posiedzeniu FED.

Oczekiwania inflacyjne za rok na podstawie indeksu UoM, źródło: InsiderFX
Oczekiwania inflacyjne za rok na podstawie indeksu UoM, źródło: InsiderFX

Poza tym trzeba zauważyć, że w pierwszym przypadku miara inflacji pochodzi z sił rynkowych, zaś w drugim odzwierciedla nastroje konsumentów, którzy są badani. Z kolei bazując na słynnych już kropkach z grudniowego posiedzenia i porównując je z oczekiwaniami budowanymi na podstawie kontraktów OIS (Overnight Indexed Swap) należy oczekiwać sporej ich rewizji.

Zobacz także: Czy cena ropy osiągnęła już dno?

Jak widać na poniższym wykresie, jeszcze w grudniu mediana stopy funduszy federalnych na koniec 2016 roku znajdowała się na poziomie 1,25-1,5. Aktualnie na rynek oczekuje niespełna poziomu 1. Co też oznacza, że przy obecnych ustawieniach rynek wskazuje na możliwość prawie dwóch podwyżek, co trzeba przyznać, że jest realnym scenariuszem.

Mediana oczekiwań z grudnia (zielona linia) i obecnie (czerwona linia), źródło: Bloomberg
Mediana oczekiwań z grudnia (zielona linia) i obecnie (czerwona linia), źródło: Bloomberg

Nie trzeba dodawać, że kropki powyżej czerwonej linii byłyby z pewnością pozytywną wiadomością dla dolara. W przeciwnym wypadku USD mógłby stracić nieco blasku. Z kolei kontrakty na stopę fundusz federalnych dają jedynie 4 % szans na ruch podczas jutrzejszej decyzji, tym samym nie należy spodziewać się zmian w tym wymiarze. Podobnego zdania jest również FRA dla kontraktów na 3-miesięczny LIBOR dla dolara. Budując krzywą w oparciu o te stawki możemy wywnioskować, że w perspektywie dziewięciu kolejnych miesięcy rynek spodziewa się głównej stopy na poziomie 0,98%, co odpowiada dokładnie scenariuszowi na bazie stawek OIS. Stąd też widać, że rynek mocno wierzy w jeszcze dwie podwyżki w tym roku.

Krzywa FRA na podstawie LIBOR3M dla USD, źródło: InsiderFX
Krzywa FRA na podstawie LIBOR3M dla USD, źródło: InsiderFX

Poza tym warto dodać, że od czasu ostatniego posiedzenia FED w styczniu stawki FRA mocno odbiły, co odzwierciedla lepsze dane makro, które napłynęły w ostatnim czasie z amerykańskiej gospodarki.

Zobacz także: Czy Bank Kanady ma możliwość dalszego obniżania stóp?

Z rynkowego punktu widzenia w dalszym ciągu widzimy sporą dywergencję na rynku FRA dla EURUSD. Tym samym dostajemy kolejny powód by sądzić, że ryzyka podczas jutrzejszego wydarzenia są raczej skierowane ku potencjalnej aprecjacji USD na fali bardziej jastrzębiego komunikatu, do którego FED zdaje się mieć podstawy, a którego rynek waluty wydaje się nie dyskontować.

Spread FRA 6x9 a EURUSD, źródło: InsiderFX
Spread FRA 6×9 a EURUSD, źródło: InsiderFX

Z kolei spoglądając na wykres EURUSD od strony technicznej możemy zauważyć, że rynek na interwale tygodniowym napotkał silny opór w postaci 70-okresowej średniej kroczącej. Wcześniej poziom ten także został zanegowany. Ponadto na interwale dziennymi rynek nie zdołał przełamać oporu w rejonie 1,1180, co również wzmaga szansę na ruch spadkowy. Dodatkowo należy brać pod uwagę przereagowanie rynku w kwestii reakcji na ostatnie posiedzenie EBC.

EURUSDDaily

Podsumowując, jutrzejsze posiedzenie FED niesie więcej ryzyk w kierunku wzrostu dolara, czy też spadku złota, które w ostatnich godzinach nie radzi sobie specjalnie dobrze. Prognoza tak jak widać znajduje również swoje odbicie w danych rynkowych

akademia baner pojedynczy wpis żółty

0 0 Głosy
Article Rating
Powiadom mnie
guest
0 komentarzy
Opinie w tekście
Pokaż wszystkie komentarze