Co dalej z AUD po odczycie PKB?

wpis w: Bez kategorii | 0

Zgodnie z oczekiwaniami, australijska gospodarka spowolniła w pierwszym kwartale, gdzie największym kontrybutorem in minus był eksport netto oraz spadek inwestycji gospodarstw domowych. Sam wzrost produktu krajowego brutto w Q1 wyniósł 0,3% k/k oraz 1,7% r/r.

Wspomnieć należy również to, że podczas wczorajszego posiedzenia banku Australii RBA wspomniał, że będzie patrzył przez pryzmat słabszego wzrostu w pierwszym kwartale, pozostawiając jednocześnie stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Bank wciąż estymuje przyspieszenie dynamiki wzrostu do 3% w kolejnych kilku latach. Wśród czynników, które negatywnie wpłynęły na PKB wymienia się m.in. czynniki pogodowe.

Monitor rynku surowcowego – Rosja bagatelizuje niską cenę ropy

Z kolei duży impuls wzrostowy gospodarka otrzymała ze strony firm górniczych, które zwiększały zapasy na skutek silnych cen surowców, na których skorzystały ile tylko mogły pod koniec 2016 roku. Bardzo słabo z kolei wypadły wydatki konsumentów, które okazały się połowę niższe aniżeli w poprzednim kwartale. Jednocześnie obniżyła się stopa oszczędności, co nie wróży najlepiej w kwestii planowania przyszłych wydatków.

Australijski PKB, stopa oszczędności oraz konsumpcja, źródło: Bloomberg

Najbardziej jednak uderzające jest to, że spowolnienie w Australii pojawiło się właśnie wtedy, kiedy w globalnej gospodarce doświadczamy lepszej koniunktury. Tym samym presja na RBA i politykę fiskalną pozostanie dość wyraźna, jeśli australijska gospodarka będzie rozwijała się w tempie wolniejszym niż prognozowano na 2017 rok.

Trzeba także podkreślić, że gospodarstwa domowe mogą zwiększać wydatki za pomocą obniżania stopy oszczędności tylko przez pewien czas. Później może zakończyć się to niższym dochodem rozporządzalnym, a w konsekwencji bardziej umiarkowanym wzrostem konsumpcji. Poza tym rynek pracy wciąż nie wygląda najlepiej (gro wzrostu pochodzi z zatrudnienia na niepełny etat), presja płacowa jest słaba, co skutecznie zapobiega przed wzrostem stóp.

Rentowności obligacji USA i Australii (5Y) oraz spread, źródło: Bloomberg

Niemniej jeśli porównamy sobie jak wygląda sytuacja na rynku średnioterminowych obligacji zauważymy, że ostatni rajd na Aussie’im nie jest do końca potwierdzany przez ruch na rynku długu. Obecnie spread rentowności 5-letnich papierów obydwu państw pokazuje na fair value w rejonie 0.7450 i czyli około 100 pipsów od obecnego spota.

Od strony technicznej wydaje się, że obecnie byki mogą dążyć do przełamania oporu wynikającego z chmury Ichimoku (wczoraj zostało już przełamane górne ograniczenie kanału trendowego). Tym samym otwiera się przestrzeń do wzrostów w kierunku strefy podażowej na 0,7760. W średnim okresie jednak perspektywy dla AUD wciąż nie wyglądają obiecująco, stąd dojście do wspomnianego wcześniej oporu może być wykorzystywane do zawierania pozycji krótkich.