Euro w górę, rentowności w dół – wnioski po EBC

wpis w: Bez kategorii | 0

Nastawienie do rynku wspólnej waluty zaczęło się powoli zmieniać już od początku bieżącego roku, kiedy poprawiająca się sytuacja gospodarcza na starym kontynencie zaczęła kwestionować wciąż skrajnie ekspansywną politykę monetarną prowadzoną przez Europejski Bank Centralny.

Lepsza perspektywa wzrostu gospodarczego w Europie oraz USA sprawiła, że poprawiła się wizja dla wzrostu globalnego, w rezultacie główne banki centralne zdecydowały się na pewne sugestie wskazujące, iż koszty ultra-taniego pieniądza powoli zmierzają ku końcowi. Bank Kanady poszedł nawet o krok dalej podnoszą stopy o 25 punktów bazowych na lipcowym posiedzeniu. Rynek finansowy reaguje dużo wcześniej na lepsze perspektywy wzrostu czy wychodzenia z luźnej polityki pieniężnej w efekcie tego, rentowności długu rosną już od dłuższego czasu.

Rynek srebra fundamentalnie niedowartościowany. Co dalej?

Osobiście oglądając wczorajszą konferencję prasową Mario Draghiego i jednocześnie spoglądając na kurs euro miałem wrażenie, że pozostali uczestnicy rynku oglądają inne wydarzenie. Pomimo tego, że ton EBC pozostawał wyważony, zaś z komunikatu nie usunięto stwierdzenia, iż „QE może zostać wydłużone bądź rozszerzone jeśli będzie to konieczne”, inwestorzy rzucili się na euro. Jednocześnie korektę ujrzeliśmy na rentownościach niemieckiego długu.

Niemiecka krzywa rentowności obniżyła się w następstwie posiedzenia EBC, źródło: Bloomberg, InsiderFX Research

Spoglądając na poniższy wykres widać, że w porównaniu ze środowym zamknięciem, rentowności niemieckich obligacji obniżyły się lekko co teoretycznie powinno sugerować presją podażową na euro. Niemniej jednak tak się nie stało. Inwestorzy po raz kolejny zdecydowali się na większe zakupy euro. Poza tym, późniejsza informacja z USA o rozszerzeniu dochodzenia ws. domniemanych kontaktów biznesowych Trumpa z Rosją sprawiła, że EURUSD wzrósł jeszcze mocniej, ciągnąć jednocześnie w dół europejskie parkiety.

Konkludując pokrótce kolejny aspekt polityczny z udziałem prezydenta USA można powiedzieć, że reakcja rynku jest zgodna. Każde tego rodzaju wydarzenie sprawia, że potencjalna implementacja reform podatkowych zostaje odsunięta na bok, nie mówiąc o reformie służby zdrowia, która wydaje się, że pozostanie niezmieniona jeszcze przez dłuższy czas.

Perspektywa upraw amerykańskiej pszenicy coraz gorsza

Niemniej jednak wracając do tematu EBC, Draghi już na wstępie konferencji przyznał, iż QE w obecnej formie jest w dalszym ciągu konieczne. Z drugiej strony podtrzymał swój ton w kwestii perspektywy gospodarczej, tym samym w dalszym ciągu uważa, że poprawa gospodarcza jest widoczna w coraz większej ilości krajowych oraz w coraz większej ilości sektorów. Warte podkreślenia jest to, iż Rada Prezesów była jednomyślna w kwestii braku konieczności zmian w forward guidance, czy też w ustalaniu konkretnej daty zmiany w programie luzowania ilościowego.

Inwestorzy nie wystraszyli się również komentarzy odnoszących się do kursu walutowego, kiedy to prezes EBC powiedział, iż zaczął zwracać większą uwagę na kurs wspólnej waluty. Może to być krótkoterminowym ogranicznikiem w aprecjacji euro, gdyż EBC najpewniej obawia się negatywnego wpływu efektu pass-through na inflację. Ostatnią wartą odnotowania uwagą jest niechęć w stosunku do coraz bardziej restrykcyjnych warunków finansowania (czyt. wyższe rynkowe stopy procentowe). Na koniec Draghi zaprzeczył, iż jakiekolwiek scenariusze redukcji sumy bilansowej były do tej pory dyskutowane, niemniej pozostawił otwartą furtkę w kwestii tego co może zdarzyć się na posiedzeniu za 6 tygodni.

Rentowności 2 i 10-letnich obligacji Niemiec (górny panel), zestawienie DAX, EURUSD oraz różnicy rentowności 10-2Y (dolny panel), źródło: Bloomberg, InsiderFX Research

Mając na uwadze to, że rentowności europejskich papierów skarbowych będą prawdopodobnie dalej rosły z racji na lepsze oczekiwania co do wzrostu gospodarczego, warto przeprowadzić analizy jaki mają one wpływ na DAX czy wspólną walutę. Po pierwsze, wskazać trzeba, że korelacja DAX oraz EURUSD jest historycznie negatywna, stąd też spadki na niemieckim indeksie z reguły idą w parze z wyższym kursem głównej pary walutowej. Wynika to przede wszystkim z tego, iż większość firm notowanych w DAX są silnie uzależnione od eksportu, więc wyższy kurs euro sugeruje potencjalnie słabsze wyniki w przyszłości, co ciąży cenom akcji.

Sprawdź Profesjonalny Research InsiderFX

Zauważmy również to, że w ostatnim czasie nastąpił spory skok różnicy rentowności 10-2Y niemieckich papierów, co sugeruje bardziej stromą krzywą (na tym odcinku). Wyższe rentowności papierów na dłuższym końcu powinny z kolei ważyć na notowaniach akcji w miarę wzrostu stopy wolnej od ryzyka (tak postrzegana jest niemiecka rentowność obligacji, choć nie jest ona oczywiście zupełnie pozbawiana ryzyka). Tym samym, zakładając dalej wypiętrzającą się krzywą rentowności (oczekiwania wyższego wzrostu gospodarczego i inflacji) powinniśmy zobaczyć słabszego DAXa, a co za tym idzie wyższy kurs EURUSD.

EURUSD, W1, źródło: xStation5, InsiderFX Research

Na koniec rzut oka na analizę techniczną, która sugeruje tłuste lata przed rynkiem europejskiej waluty. W średnim okresie kluczowe będzie dzisiejsze zamknięcie, jeśli bykom uda się dowieść wzrosty powyżej 1,1615 wówczas może to wróżyć na możliwość przebicia 1,1720 w przyszłym tygodniu. Z drugiej strony, jeśli niedźwiedzie wezmą górę w ostatnich godzinach handlu, nie można wykluczyć korekty w kierunku 1,1450. W mojej ocenie każda większa korekta jest obecnie szansą do zajmowania pozycji długich.

W dłuższym terminie uważam, że poziomy sprzed potężnej fali aprecjacji dolara jak najbardziej realne. Tym samym nie jest wykluczone, że za kilkanaście miesięcy ujrzymy parę w rejonie 1,40. Patrząc jednak na średni okres uważam, że osiągnięcie 1,20 w tym roku będzie możliwe. Ponadto, bardziej znaczącym oporem w horyzoncie kilku miesięcy może być 1,2150 gdzie przebiega zniesienie 50% całej fali spadkowej zapoczątkowanej w 2014 roku.