Ostrożna postawa Banku Kanady na koniec roku

wpis w: Bez kategorii | 0

Zgodnie z oczekiwaniami kanadyjski bank centralny nie zmienił stóp procentowych, tym samym główna z nich w dalszym ciągu wynosi 1%. Choć z jednej strony BoC wyraził nieco bardziej gołębie stwierdzenia odnośnie do przyszłych podwyżek kosztu pieniądza, to z drugiej strony wciąż pozostaje przy zdaniu, że w przyszłości wyższe stopy będą konieczne, gdyż do stopy naturalnej wciąż brakuje 2 punktów procentowych (BoC estymuje ową stopą na 3%).

Dolar przed szansą w końcówce roku

W swoim komunikacie kanadyjski bank wyraźnie podkreślił, że pewna pauza w cyklu zacieśniania monetarnego jest podyktowana niechęcią spowodowania spowolnienia gospodarczego. Poza tym pewien wpływ na taką postawę miały niepewności geopolityczne głównie wokół polityki handlowej Stanów Zjednoczonych. W tym wątku warto odwołać się do wciąż trwających renegocjacji traktatu o wolnym handlu NAFTA, gdzie bank centralny Kanady dostrzega ryzyko spowolnienia krajowego wzrostu inwestycji o 0,7 pkt. proc. oraz wzrostu eksportu o 0,2 pkt. proc. zarówno w tym jak i przyszłym roku. Widać zatem jasno, że rozmowy te mogą mieć pewien wpływ na kształtowanie się polityki monetarnej w Kanadzie w najbliższym czasie.

Rynek stopy procentowej wycenia dwie podwyżki w przyszłym roku, źródło: Bloomberg, InsiderFX Research

Niemniej jednak nie brakło jastrzębich komentarzy odnoszących się do solidnego wzrostu gospodarczego, najniższej stopy bezrobocia w tej dekadzie czy kurczącego się zastoju na rynku pracy. Niemniej jednak ten ostatni aspekt może być traktowany również jako powód pewnej pauzy w cyklu zacieśniania polityki z uwagi na fakt, że pomimo wzrostu zatrudnienia na rynku pracy w dalszym ciągu obserwujemy pewien zastój, choć jak przyznał to BoC w komunikacie zastój ten maleje. Zatem wzmianka ta może być traktowana przy rynek jako zapowiedź kolejnej podwyżki już w pierwszym kwartale 2018 roku. Po posiedzeniu rynek widzi kolejną podwyżkę w trzech pierwszych miesiącach roku z 60% prawdopodobieństwem, co oznacza spadek z 75% widzianych jeszcze kilka dni wcześniej.

Prócz wyżej wymienionych, optymistycznych czynników BoC podparł się również wyższymi cenami ropy naftowej oraz mniej restrykcyjnymi warunkami finansowania. Niemniej jednak dodano, że wzrost globalny pozostaje podatny na znaczące niepewności włączając w to ryzyka polityki handlowej oraz geopolitykę. Bank przyznał również, że październikowe dane były zgodne z ich projekcjami sugerując zatem wzrost gospodarczy w drugiej połowie bieżącego roku nieco powyżej poziomu potencjalnego – kolejny argument, który może wymagać wyższych stóp procentowych w przyszłości. Prócz tego zdecydowano się na usunięcie frazy dotyczącej kursu walutowego, która to wzmianka jeszcze przed dwoma miesiącami sugerowała wolniejszy eksport z racji silnej aprecjacji CAD. Od tego czasu widzieliśmy jednak pewne osłabienie się krajowej waluty.

Wizja polityki monetarnej oczami nowego szefa FED

Wreszcie należy zwrócić uwagę, że łyżką dziegciu pozostaje inflacja, która wciąż balansuje poniżej celu inflacyjnego 2%. Niemniej jednak i w tej kwestii nie brakowało bardziej optymistycznych komentarzy, gdyż BoC przyznał, że wzrost dynamiki cen bazowych odzwierciedla absorpcję pozostających na rynku pracy obywateli. Reasumując, o ile w krótkim terminie notowania dolara kanadyjskiego mogą być podatne na spadki względem swojego odpowiednika z USA, o tyle w przyszłym roku spodziewam się kontynuacji spadków na USDCAD.

USDCAD, W1, źródło: xStation5, InsiderFX Research

Sytuacja techniczna również może sprzyjać krótkoterminowej korekcie na USDCAD. Para wybroniła bowiem wsparcie w okolicy 1,26 i obecnie nie jest wykluczony wzrost w kierunku 1,30. Na tym pułapie mieście się znaczący opór, niemniej jego ewentualne przebicie sugerowałoby próbę dojścia do 1,33. Ostatecznie poziom ten wydaje się, że będzie wszystkim, na co będzie stać byki na rynku USD. W przyszłym roku oczekuję stopniowego spadku analizowanej pary w kierunku nawet poniżej 1,20.