Trump zawodzi… szanse na podwyżkę i USD w górę

wpis w: Bez kategorii | 0

Cóż to była za noc. Ostatnie 12 godzin wywróciło rynek walutowy do góry nogami, choć tak naprawdę gwóźdź programu, czyli sam Donald Trump, nieco rozczarował. Zacznijmy jednak od tego, co wydarzyło się wczorajszego wieczoru.

Po pierwsze, już w godzinach popołudniowo-wieczornych obserwowaliśmy wyjątkową siłę dolara amerykańskiego. W mojej ocenie było to pokłosiem trzech czynników: oczekiwań co do wystąpienia Trumpa, wystąpień członków Rezerwy Federalnej oraz końca miesiąca i przepływów kapitałowych. O ile ostatni czynnik jest do przewidzenia, co pozostałe już nie.

easymarkets

Wczoraj wypowiadali się Harker, Dudley oraz Williams. Wszyscy trzech nie szczędzili jastrzębich komentarzy, co przełożyło się na znaczący wzrost prawdopodobieństwa podwyżki stóp w marcu i wsparło dolara. Jak widać na poniższym wykresie (już po wystąpieniu Trumpa) wynosi ono aż 80%.

Szanse podwyżki stóp przez FED, źródło: Bloomberg

Pozostaje pytanie, czy szanse te nie stały się nazbyt optymistyczne. Jeszcze przed wczorajszym dniem prawdopodobieństwo to wynosiło około 50%. Widać jak wiele mogą zmienić przemówienie bankierów centralnych (jeszcze przed Trumpem mieliśmy poziom 74%). Sugeruje to, że prócz danych makro należy również pilnie śledzić wystąpienia członków poszczególnych banków centralnych. 

W mojej ocenie szanse te są nieco wyolbrzymione. Do czasu posiedzenia poznamy jeszcze dwa odczyty ISM (przemysł i usługi), raport z rynku pracy, a także dane inflacyjne za luty. Jakby tego było mało w ten piątek czeka nas wystąpienie aż pięciu członków FED z prezes Yellen na czele. Jeśli wszystkie te publikacje będą korzystne (przede wszystkim dane inflacyjne oraz dynamika płac która ostatnim razem nieco rozczarowała) wówczas faktycznie marcowa podwyżka stanie się niemalże pewna. Yellen będzie miała szansę w piątek zasugerować nam, co osobiście sądzi na temat oczekiwań rynku w  tej kwestii.

Dywergencja USD-złoto, odbicie pszenicy i budowa portfela

Co takiego powiedział Trump? W mojej ocenie nie ma tutaj zbyt wielu szczegółów, a wzrost dolar jest sterowany przede wszystkim rozbudzonymi oczekiwani, których nawet brak szczegółów planu podatkowego nie zdołał stłumić.

  • ogromne ulgi podatkowe dla społeczności średniej klasy (nic nowego)
  • wzmocnienie praw imigracyjnych będzie skutkować miliardami dolarów oszczędności
  • wzywa do rozszerzenia zdrowotnych kont oszczędnościowych i ulg podatkowych
  • 1 bilion dolarów inwestycji w infrastrukturę zostanie sfinansowany przez kapitał publiczny i prywatny
  • cięcie regulacji prawnych dla przemysłu węgla
  • USA doświadcza najgorszej poprawy w sektorze finansowym od 65 lat
  • będzie ciężej firmom opuścić rodzimy kraj (w pozytywnym tego słowa znaczeniu)
  • ograniczenie (big, big cut) CIT
  • wzywa dla zastąpienia Obamacare
  • obniżenie wysokich cen lekarstw

Czy coś z powyższych komentarzy jest jakoś szczególnie odkrywcze? W mojej ocenie prócz zaznaczenia bilionowego pomysłu inwestycji absolutnie nie. Nawet w tej kwestii nie mamy żadnych szczegółów, choćby o rozłożeniu w czasie tak dużej kwoty. Dlatego też sądzę, że wystąpienie Trumpa było ponownie bardziej politycznym niż gospodarczym wydarzeniem. Niewiele się zmieniło. Trump kupił sobie czas, a rynek na to przystał.

O poranku USD jest prawie najmocniejszą walutą. Najmocniej traci NZD (brak konkretnej przyczyny, choć mogło zostać aktywowanych wiele zleceń stop loss poniżej wsparcia 0,7130). Widać również spory apetyt na ryzyko, w miarę wyprzedawania zarówno jena jak i franka. Z kolei AUD jest najsilniejszy z uwagi na rewelacyjny odczyt przemysłowego indeksu PMI oraz PKB za Q4 2016.

W jakie aktywa inwestować w danym czasie?

Teraz uwaga rynku powinna zwrócić się ponownie na dane makro, ale i na kolejne wystąpienia członków FED. Tak jak pisałem wyżej, marzec nie jest zupełnie poza rozważaniami, na ten moment jednak sądzę, że rynek nieco przereagował. Jeśli nie zobaczymy potwierdzenia tego optymizmu w danych makro, jakich nie będzie brakowało w najbliższych dniach, wówczas czeka nas realizacja zysków i cofnięcie na USD.