Jeśli kiedykolwiek pomyślałeś o prowadzeniu budżetu domowego, na pewno zetknąłeś się z koncepcją metody kopertowej. Prawdopodobnie jednak nikt nie powiedział Ci o wadach takiego rozwiązania, nie mówiąc już o psychologicznych aspektach, które mogą zniweczyć Twoje plany finansowe. Dlaczego ludzie w różny sposób traktują to samo 100 zł? Czemu nie potrafimy zaakceptować poniesionego wydatku na zbędną usługę? Jaką przewagę daje Ci prowadzenie budżetu w Excelu?
Główne wnioski z artykułu
-
Metoda kopertowa to koncepcja prowadzenia budżetu domowego, w której każdego miesiąca rozdzielasz gotówkę do fizycznych kopert.
-
Głównymi wadami metody kopertowej są strata czasu, skomplikowany proces płatności, brak danych historycznych, krótkowzroczność, utrata siły nabywczej oszczędności i trudność prowadzenia budżetu dla kilku osób.
-
Księgowanie umysłowe jest jednym z błędów poznawczych, który polega na tym, że ludzie dzielą swoje pieniądze na osobne przegródki w swojej głowie w zależności od tego skąd te pieniądze pochodzą lub na co są przeznaczone.
-
3 główne ryzyka księgowania umysłowego dla Twojego budżetu to pułapka darmowych pieniędzy, sztywność kategorii wydatkowych i negowanie kosztów alternatywnych.
-
Budżet w formie Excela dużo efektywniej walczy z negatywnymi skutkami księgowania umysłowego niż metoda koperta.
-
Metoda kopertowa może okazać się dobrą opcją dla niektórych osób na bardzo wczesnym etapie budżetowania. Z czasem stanie się jednak uciążliwa i nieefektywna.
Słuchaj i oglądaj
Czym jest metoda kopertowa?
Metoda kopertowa to jedna z koncepcji zarządzania budżetem domowym, która znana jest od bardzo dawna. W skrócie polega ona na podziale gotówki na różne kategorie wydatkowe na początku każdego miesiąca. Jak pewnie domyślasz się, pieniądze przeznaczone do każdej kategorii umieszczane są w poszczególnych kopertach, z których wyciągamy pieniądze w ciągu miesiąca. Jeśli zużyjemy wszystkie środki z danej koperty, wówczas nasz budżet na wydatki na konkretny cel na dany miesiąc został właśnie wyczerpany.
Jak w przypadku każdej metody budżetowania, tutaj również celem jest nauczenie się panowania nad własnym budżetem. Co istotne, jedną z kopert są najczęściej oszczędności, których wysokość staramy się planować z góry. Ponadto, jeśli w danej kategorii wydatkowej na koniec miesiąc nie wykorzystamy całego budżetu, wówczas nadwyżkę tę przenosimy do koperty z oszczędnościami. Proces ten powtarza się od nowa na początku kolejnego miesiąca.
Zwolennicy metody kopertowej twierdzą, że fizyczne płacenie gotówką boli bardziej niż skorzystanie z pieniądza elektronicznego. Faktycznie, coś w tym jest, czego dowodem są badania na gruncie neuroekonomii. Fan koperty zawsze może powiedzieć, że liczby w Excelu to tylko piksele na ekranie komputera, a autor takiego budżetu nie czuje, że wydaje prawdziwie pieniądze. Moim zdaniem problemem jest tutaj dyscyplina, a nie forma płatności. Jeśli musisz poczuć ból przy płaceniu, abyś utrzymał swój budżet w ryzach, to nie posiadasz odpowiedniego nawyku ograniczającego wydatki. Samo narzędzie budżetowania nie jest problemem.
Brak środków w jednej kopercie. Co robisz?
Kilka akapitów wyżej pisałem, że nadwyżki z danej koperty trafiają do koperty z oszczędnościami na koniec miesiąca. Co jednak, gdy nagle braknie nam środków w kopercie, a wciąż musimy zrealizować jakiś wydatek? Taka osoba ma trzy wyjścia:
-
- Pożyczka międzykopertowa – to moim zdaniem największy „grzech”, kiedy w trakcie miesiąca przekładasz gotówkę z koperty „Jedzenie” do koperty „Rozrywka”, gdy nie masz za co kupić biletu do kina. Jeśli faktycznie w danym miesiącu „kradniesz” pieniądze z jednej koperty i przerzucasz do drugiej, Twój mózg może przestać traktować te limity poważnie
- „Zęby w ścianę” – jeśli nie masz pieniędzy w danej kopercie to po prostu nie wydajesz więcej. Życie jednak bywa przewrotne, a co jeśli pojawi się nieprzewidziany wydatek? Metoda kopertowa jest pod tym względem sztywna i brak jej elastyczności.
- Pozyskanie dodatkowych środków – to chyba najgorsze co możesz zrobić, choć z punktu widzenia osoby stosującej metodę kopertową może wydawać się to racjonalne. Jeśli w trzech kopertach masz środki, a w jednej wyczerpałeś już limit, to czy naprawdę rozsądnym jest brać „chwilówkę”, tylko dlatego, by nie ruszać środków z innych kopert? Z drugiej strony przełożenie pieniędzy z innej koperty przesuwa Cię do punktu pierwszego.
Największe wady metody kopertowej
Choć z pozoru metoda ta może okazać się pomocna dla osób, które mają problem z okiełznaniem swoich wydatków, to w praktyce ciągnie za sobą szereg wad, o których bardzo często użytkownicy tej metody zapominają. Lista jest dość długa:
-
- Strata czasu – to chyba jedna z najbardziej oczywistych wad. Pomyśl sobie, że co miesiąc musisz wypłacić gotówkę z bankomatu, aby następnie poupychać ją do kopert… i tak co miesiąc. Uwzględnij również limity pojedynczej wypłaty z bankomatu, co niekiedy może być nieco problematyczne. Co więcej, w trakcie miesiąca za wszystkie towary i usługi musisz płacić gotówką. To oznacza dodatkowe koszty (choćby prowizje za opłacenie rachunków), ale też często dłuższe stanie w kolejkach sklepowych.
- Skomplikowane płatności – strata czasu nie boli Cię? Pomyśl, że idąc na zakupy niekiedy będziesz musiał wziąć ze sobą 2-3 koperty jednocześnie, żeby za każdym razem płacić środkami z odpowiedniej koperty. O ryzyku pogubienia się z płatnościami oraz możliwości zgubienia środków nie wspomnę.
- Brak historycznych danych – koperta nie powie Ci ile wydałeś w poszczególnej kategorii rok czy dwa lata temu. Metoda kopertowa skupia się tylko na bieżącym okresie i niekoniecznie daje Ci wgląd w przeszłość (o ile nie zapisujesz wszystkiego… ręcznie). Moim zdaniem to ogromna wada, bo przecież budżetowanie jest po to, aby wyrabiać w sobie dobre nawyki. Ciężko z kolei robić to bez posiadania punktu porównawczego z przeszłości.
- Skupianie się na pojedynczym miesiącu – metoda kopertowa skupia się tylko na „tu i teraz”, a to sprawia, że patrzymy na budżet w bardzo wąskich interwałach. Nie jesteś w stanie zaplanować budżetu na kilka miesięcy do przodu.
- Trudność prowadzenia dla rodziny – jeśli prowadzisz budżet dla swojej rodziny, wtedy metoda kopertowa może być trudna do wdrożenia. Przecież ta sama koperta nie zostanie wzięta pod pachę przez 3-4 osoby jednocześnie…
- „Podatek od głupoty” – oprócz straty czasu to według mnie najważniejsza wada metody kopertowej. Trzymanie gotówki oznacza, że nie zyskujesz ani grosza na jej oprocentowaniu. Jeśli gromadzisz oszczędności w kopercie nic na nich nie zarabiasz – to czysta strata pieniędzy! Pewnie, że co jakiś czas możesz wpłacić oszczędności do banku, ale to przecież przeczy idei metody kopertowej. Po co wpłacać środki, które za kilka dni znowu musisz wypłacić?
Jak widzisz, stosowanie metody kopertowej obarczone jest licznymi wadami. Niemniej to jeszcze nie wszystko. Stosując tę metodę jesteś bardziej narażony na negatywne skutki tzw. księgowania umysłowego. Cóż to takiego?
Księgowanie umysłowe, czyli ile warte jest dla Ciebie 100 zł?
Księgowanie umysłowe to koncepcja spopularyzowana przez noblistę Richarda Thalera, amerykańskiego ekonomistę będącego prekursorem finansów behawioralnych. Zagadnienie to jest jednym z błędów poznawczych, który polega na tym, że ludzie dzielą swoje pieniądze na osobne przegródki w swojej głowie w zależności od tego skąd te pieniądze pochodzą lub na co są przeznaczone.
Finanse behawioralne to dziedzina, która łączy finanse z aspektami psychologicznymi. Innymi słowy finanse behawioralne są bardziej „ludzkie”, gdyż poza samymi liczbami biorą pod uwagę również nieracjonalne zachowanie ludzi, ich emocje oraz błędy poznawcze wpływające na podejmowane przez nich decyzje.
Jedną z największych bolączek księgowania umysłowego jest różne traktowanie tej samej kwoty pieniędzy prze tę samą osobę. Myśląc zdroworozsądkowo, pieniądz jest zamienny, więc 100 zł znalezione na ulicy ma tę samą wartość co 100 zł zarobione w pracy. Nasz mózg myśli jednak inaczej.
Pieniądze zarobione w łatwy sposób (znalezione na ulicy) wydajemy z reguły szybciej i bez zbędnego zastanowienia. Z kolei pieniądze, na które ciężko musieliśmy pracować częściej trafiają do innej szufladki. To samo dotyczyć może wydatków. Jeśli Twój budżet na wakacje to 3000 zł, a nagle przytrafia Ci się niespodziewany wydatek, wówczas możesz chętniej skorzystać z pożyczki od kogoś niż uszczuplić budżet wakacyjny. Ekonomicznie to bez sensu, ale stosując księgowanie umysłowe Twój mózg właśnie tak może zadziałać.
Ryzyka księgowania umysłowego dla Twojego budżetu
Pierwszym z nich jest pułapka darmowych pieniędzy – bardzo często obserwowana. Jeśli wpadną Ci w ręce pieniądze, których nie spodziewałeś się, szansa, że wydasz je w nieprzemyślany sposób drastycznie rośnie.
Drugim ryzykiem jest sztywność kategorii wydatkowej. Innymi słowy, jeśli w trakcie miesiąca napotkasz jakąś okazję na rzecz, której zakup planowałeś za 3 miesiące, księgowanie umysłowe może sprawić, że zignorujesz tę okazję i zamiast tego będziesz kurczowo trzymał się budżetu. To sprawi, że realnie możesz ponieść stratę, gdyż za 3 miesiące kupisz ten produkt drożej.
Trzecim ryzykiem jest negowanie kosztów alternatywnych. Księgowanie umysłowe sprawia, że traktujesz każdą kategorię wydatków osobno. Czasem zaoszczędzisz na czymś, nie widząc jednocześnie, że aby tego dokonać, musiałeś wygenerować dodatkowy koszt w innej kategorii, często większy niż korzyść jaką zyskałeś.
Przykłady z życia wzięte:

Co więcej, księgowanie umysłowe wiąże się z innymi błędami poznawczymi jak choćby błąd kosztów utopionych. Zdarzyło Ci się kiedyś opłacić karnet na siłownię na rok, a następnie przestać chodzić tam po kilku miesiącach? Co wtedy zrobiłeś? Jeśli mimo wszystko nie zrezygnowałeś z niego, bo czułeś, że realizujesz stratę, to właśnie efekt kosztów utopionych. Wydatek został już poniesiony, to czy będziesz chodzić na siłownię czy nie jest bez znaczenia dla Twojego portfela.
Jak walczyć z księgowaniem umysłowym?
Zmiana metody budżetowania z kopertowej na całościową, która zapewni Ci pełny ogląd Twoich finansów – to konieczny pierwszy krok. Oto 4 powody dlaczego budżet prowadzony w Excelu jest zdecydowanie lepszy i może zwalczyć negatywne skutki księgowania umysłowego.
Po pierwsze, budżet w Excelu umożliwia przełamanie sztywności, które występują w metodzie kopertowej. W przypadku kopert możesz traktować je jako osobne mini budżety, co nie jest właściwe, bo inaczej podchodzisz do wydatków na jedzenie, a inaczej na rozrywkę. W Excelu widzisz swój budżet jako całość (przynajmniej konstruowany przeze mnie budżet daje Ci taki obraz). To z kolei pozwala Ci traktować każdą złotówkę tak samo, niezależnie od „etykiety” jaką jej nadajesz.
Po drugie, budżet w Excelu zapewnia Ci ogromną przewagę w przypadku traktowania niespodziewanych dochodów. O ile w metodzie kopertowej możesz potraktować te środki jako bonus, dla którego nie masz koperty, o tyle w aplikacji każdy dochód trafia do tej samej tabelki. Co więcej, psychologicznie zyskujesz, gdyż widzisz na wykresie, że Twój budżet w danym miesiącu będzie w lepszej kondycji niż zakładałeś.
Po trzecie, w Excelu masz możliwość tworzenia długoterminowych prognoz swoich wydatków i dochodów. To pozwala z kolei ograniczyć ryzyko impulsywnych wydatków, na które nasz mózg jest niestety bardzo podatny. Metoda kopertowa skupia się tylko na tym co „tu i teraz”, tworzysz budżet z miesiąca na miesiąc.
Po czwarte, co niektórych może dziwić, budżet w Excelu jest pozbawiony… emocji. Widzisz w nim twarde dane i procenty – jeden rzut oka i od razu wiesz jaki odsetek Twojego dochodu trafia na konkretny rodzaj wydatków. To jeszcze nie wszystko. Budżet w formie Excela umożliwia Ci śledzenie postępów odnośnie do stopy oszczędności, a ostatecznie w finansach osobistych liczy się tylko to!
Stopa oszczędności to odsetek Twojego dochodu przeznaczony na oszczędności. To wynik podzielenia Twoich oszczędności przez dochód z danego okresu.
Czy metoda kopertowa jest całkowicie do bani?
Nie twierdzę, że dla niektórych osób metoda kopertowa może okazać się dobrym punktem startowym, choć osobiście preferowałbym od razu budżet w formie Excela.
Dla kogo koperty? Metoda ta będzie potencjalnie optymalna dla osób ze stosunkowo niewielkim budżetem, które dopiero próbują budować jakiekolwiek oszczędności. Z czasem jednak prowadzenie budżetu w takiej formie stanie się uciążliwe i nieefektywne. Co najgorsze, w międzyczasie będziesz uczył się złych nawyków, jak choćby brak zarabiania na swoich oszczędnościach.
Często zadawane pytania (FAQ)
- Czy muszę być ekspertem w Excelu, aby skutecznie prowadzić budżet? Absolutnie nie, wystarczy, że będziesz potrafił obsługiwać podstawowe funkcje. Alternatywnie możesz skorzystać z gotowego szablonu, którego obsługa jest banalnie prosta.
- Czy muszę całkowicie zrezygnować z gotówki, aby przejść na Excela? Nie, co dla niektórych być dużą zaletą. Excel nie walczy z gotówką. Nadal możesz płacić papierowymi pieniędzmi.
- Chce prowadzić budżet w Excelu, jak nie porzucić budżetowania po tygodniu? Trzymaj się prostych kategorii, nie buduj ich zbyt wiele. Dodatkowo stosuj taki arkusz Excel, który umożliwia Ci wprowadzanie wydatków na poziomie telefonu – to duża oszczędność czasu.





