Ropa wciąż przewartościowana. Mgliste cięcie produkcji

wpis w: Bez kategorii | 0

Choć notowania czarnego złota wzrosły wczoraj z trzy-tygodniowych minimów po raporcie z Arabii Saudyjskiej, to perspektywa od strony fundamentalnej w dalszym ciągu nie wygląda specjalnie różowo.

Sprawdź także: Kilka czynników wspierających złoto i jedno ryzyko

Wczorajszego dnia pojawiła się informacja, jakoby Arabia oraz jej perscy sojusznicy wyrazili chęć ograniczenia produkcji ropy o 4% z poziomów historycznych maksimów. Nie wiadomo jednak, czy tego typu cięcie (jeśli w ogóle) byłoby wystarczające, by skłonić inwestorów do większego popytu na surowiec, doprowadzając jednocześnie do przełamania okolic 51/52$.

Ponadto wokół wstępnego porozumienia, jakie zostało osiągnięte w Algierze pojawia się coraz więcej sceptycyzmu, gdyż kolejka państw, które chcą być wyłączone z partycypacji w cięciu produkcji ropy wydłuża się. W weekend przedstawiciele OPEC mają spotkać się w stolicy Australii w celu przedyskutowania w jaki sposób miałby nastąpić podział cięcia produkcji w ramach całego kartelu.

Zobacz: Dewaluacja juana uderza AUD? Nadciąga zmienność!

To właśnie coraz większy podział wśród państw OPEC co do wzięcia na siebie ciężaru obniżenia wielkości produkcji ropy staje się główną kością niezgody. Inną kwestią jest Rosja, która jeszcze kilka dni temu nie wykluczała możliwości cięcia wydobycia, zaś we wtorek agencja IFX cytując rosyjskiego wysłannika doniosła, że Rosja jest stanowczo przeciwko cięciu produkcji. Domyślać się można, że w grę w chodzi tylko zamrożenie. Również we wtorek Wenezuela zaproponowała, by kraje spoza OPEC obniżyły produkcję surowca o 400-500 tys. brl w celu uzupełnienia kroku podjętego przez kartel.

Produkcja OPEC i cena WIT, źródło: Bloomberg
Produkcja OPEC i cena WIT, źródło: Bloomberg

Problemem jest jednak to, że pomimo ustalanego limitu w przeszłości był on notorycznie naruszany. Także po pierwsze samo ustalenie sufitu nie jest łatwe, zaś po drugie jego ustalenie wcale nie musi oznaczać fizycznego ograniczenia wydobycia. Sytuacja więc zdaje się coraz bardziej napompowana, a jedynym aspektem, który trzyma ceny ropy na względnie wysokich poziomach są dane o zapasach w USA, które z tygodnia na tydzień kurczą się.

Zobacz: Korekta szansą na inwestycję w pszenicę!

Niemniej jednak modelując cenę baryłki WTI można zauważyć, że wciąż doświadczamy przewartościowania ceny spot. Jak pokazuje wykres poniżej obecnie (wg modelu) notowania baryłki WTI powinny oscylować w rejonie 45/46$. Warto również wspomnieć, że tożsamy model wskazywał przewartościowanie ropy już przed kilkoma tygodniami. Wówczas sugerowałem przygotowanie się do sprzedaży uważając, że poziom 51/52$ nie zostanie przełamany – tak też się stało, choć póki co spadek z tego obszaru był ograniczony.

Tak więc zarówno od strony fundamentalnej (nie mówię tutaj o plotkach ruszającymi ceną czy to z ramienia OPEC czy innych państw), jak i technicznej wydaje się, że na ten moment przestrzeń do większych wzrostów pozostaje ograniczona. Dodatkowo silny dolar także nie powinien pomagać czarnemu złotu.

easymarkets