Funt prze w górę. Jedno duże ryzyko na horyzoncie

wpis w: Bez kategorii | 0

Zgodnie z tym, o czym wspominałem w listopadzie, ale również z tym, o czym pisałem tuż po zeszłotygodniowym wystąpieniu premier Theresy May, notowania GBPUSD zdecydowanie wzrosły. Przyczyniła się do tego zarówno trwająca korekta na USD, ale i również znaczące niedowartościowanie GBP, zwłaszcza biorąc pod uwagę czynniki fundamentalne.

Wczoraj para przełamała kluczowy opór i obecnie możemy zmierzać do górnego ograniczenia postawionego w ubiegłym tygodniu celu na 1,28. Według mnie, skrajne niedowartościowany GBP oraz bardzo mocne dane makro sprawiają, że popyt będzie pojawiał się każdorazowo, jeśli para będzie kierowała się w okolicę 1,20. Jednocześnie sądzę, że pułap 1,28/1,29 będzie stanowił granicę do aprecjacji funta w najbliższym czasie, co najmniej do czasu, kiedy nie poznamy więcej szczegółów dotyczących wyjścia z UE (marzec).

Tym samym można rozważać strategię szerokiego range tradingu, między 1,20 a 1,28/1,29. Powrót siły dolara, jakiej oczekuję wraz ze zbliżaniem się do marcowego posiedzenia FED, powinien także ograniczać apetyt na większą aprecjację GBP. Niemniej w horyzoncie do końca roku spodziewam się, że GBPUSD zdoła zakończyć rok powyżej wspomnianej wyżej bariery, stanowiącej obecnie opór. Z drugiej strony wiele będzie zależało oczywiście od wypracowania pewnych podstaw negocjacyjnych, ale i również od reformy podatkowej w USA.

Zobacz: Kiedy powróci indyjski popyt na złoto?

Co kreuje główne ryzyko dla brytyjskiej waluty? Wszyscy wiemy, że jest to ryzyko polityczne i idące za tym konsekwencje. Niemniej jednak stratedzy Deutsche Bank zwrócili uwagę na bardzo ważny aspekt w ostatnim czasie.

W ich opinii wynik czerwcowego referendum stwarza ryzyko, że funt będzie tracił swój status waluty rezerwowej w oczach światowych zarządzających alokacją aktywów. DB twierdzi, że choć funt wciąż może oferować pewną wartość, to będzie ona coraz mniej istotna.

Alokacja globalnych rezerw w różnych walutach, źródło: Bloomberg

Bank zwraca uwagę, że udział brytyjskiej waluty w globalnych rezerwach spadł w ostatnich dwóch kwartałach do 4,5% według danych MFW. Tylko dolar USA wciąż utrzymał swoją dominującą rolę. Badanie DB pokazuje, iż alokacje rezerw walutowych są ściśle powiązane z względnym rozmiarem głównych bloków walutowych.

easymarkets

Na koniec bank sugeruje, że wynik funta może być nawet gorszy, aniżeli wskazuje na to raport MFW, zwłaszcza biorąc pod uwagę Chiny, które ostatnio zaczęły raportować swoje alokacje. Zgodnie z wykresem poniżej udział chińskich rezerw w GBP bardzo mocno spadnie (prognoza DB) z blisko 10% widzianych na początku 2015 roku do około 3%. Ma to być jednak zgodne z przejściem polityki Ludowego Banku Chin w kierunku zarządzania walutowego.

Chińskie alokacje rezerw walutowych, źródło: Bloomberg

Jest to niewątpliwie poważne ryzyko dla funta, niemniej jednak póki co osobiście uważam, że droga do jego realizacji jest jeszcze spora i w dużej mierze zależeć będzie od wyników negocjacji. Tak czy inaczej wciąż uważam, że czynników przemawiających za aprecjację GBP w tym roku jest znacznie więcej, aniżeli tych optujących za dalszą, znaczącą przeceną.