Rynek zbóż wchodzi w newralgiczną fazę sezonu

wpis w: Bez kategorii | 0

W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska ostrzegła przed ryzykiem suszy w wielu kluczowych regionach zajmujących się produkcją pszenicy. KE podkreśliła, że pozostało już niewiele tygodni, by uratować dobre perspektywy dla upraw. Choć w większości regionów wciąż widać dość korzystne warunki atmosferyczne dla upraw ozimych (wzrost) i jarych (zasiewy), to jednocześnie wskazano wiele miejsc, gdzie potrzebne są opady deszczu.

Wśród nich wymieniono między innymi północną Hiszpanię, północno-wschodnią Francję, południe Wielkiej Brytanii, Belgię, Luksemburg i zachodnie Niemcy. KE podkreśliła jednocześnie, że we Francji, największym bloku produkującym pszenicę, choć kondycja upraw jest generalnie dobra, to biorąc pod uwagę obecną suchą aurę, z jakim mieliśmy do czynienia do tej pory, opady deszczu w kolejnych tygodniach będą kluczowe.

Sprawdź Profesjonalny Research InsiderFX

Tymczasem według aktualnych prognoz długoterminowych nie spodziewamy się obecnie opadów w Francji, a relatywnie niska temperatura również nie ulży producentom. Tymczasem francuska agencja rządowa obniżyła ilość upraw znajdujących się w wyśmienitej kondycji o 4pp do 85%.

Technicznie w nowym tygodniu możemy podjąć kolejną próbę przełamania strefy oporu w rejonie 450$ za 100 buszli. Zamknięcie się świecy tygodniowe powyżej tego pułapu da szansę na większy atak byków. Z drugiej strony wciąż należy pamiętać o sezonowości, która w chwili obecnej nie jest sprzymierzeńcem pszenicy.

W kwestii pozycjonowania warto również nadmienić, że ostatni raport CFTC pokazał wzrost pozycji krótkiej netto do najwyższego poziomu w historii wśród money managerów. Pokazuje to jak bardzo wyprzedane jest ziarno oraz to, iż ryzyka są zdecydowanie bardziej nachylone w kierunku wzrostów. Taka możliwość ma większe prawdopodobieństwo bytu po okresie żniw w Europie i USA.

Nowy tydzień rozpoczął się wyraźnych ruchem wzrostowym pszenicy w reakcji na mróz, jaki miał miejsce w rejonie południowych Równin w USA. Brak ochronnej warstwy śniegu mógł bowiem zniszczyć część upraw, ponadto gro z nich była już w fazie kreowania kłosa, co jest tym bardziej szkodliwe, mogąc istotnie wpływać na jakość ziarna. To w połączeniu z rekordowo niskimi zasiewami może jeszcze bardziej zredukować amerykańską produkcję ziarna.

Zespół badawczy ds. surowców rolnych holenderskiego Rabobanku zrewidował w dół swoją prognozę co do rynku soi, oczekując obecnie średniej ceny w granicy 930$ za 100 buszli (nieco poniżej aktualnego spota). Poprzednia projekcja banku oscylowała w granicach 1010$ za 100 buszli.

Koszty pracy ratują USD. Zagadka pierwszego kwartału w USA

Głównym powodem obniżenia prognozy są spodziewane ogromne uprawy w Ameryce Południowej oraz oczekiwania rekordowych zasiewów w USA. O kiepskiej perspektywie dla soi piszę już od początku roku. Według banku te czynniki będą wystarczające by zaważyć na cenie w reszcie roku. Ponadto, bank sugeruje, że aż do początku lipca zakupu soi ze strony Chin mogą być ograniczone, gdyż kraj czeka na obniżenie rolnego cła na import z 13% do 11%.

Jeśli chodzi o więcej szczegółów, to brazylijska i argentyńska produkcja soi prognozowana jest na poziomie 166 mln ton, co jest o 13 mln ton większym wynikiem niż przed rokiem. Z drugiej strony Rabobank wskazuje na mniej korzystne warunki pogodowe w Argentynie, które opóźniają żniwa, powodem są lokalnie intensywne opady deszczu. Niemniej brazylijskie zbiory w dużej mierze są już ukończone, co zaważa na cenach surowca. Na koniec analitycy podkreślają, że w ostatnim czasie sprzedaż soi z Brazylii nieco spowolniła, co pomogło w pewnym stopniu cenom. Stratedzy prognozują około 15%-owy wzrost cen (wyrażonych w realach), przed rozpoczęciem sprzedaży na szeroką skalę.

W kwestii technicznej, o ile ceny soi nie powinny znacząco zwyżkować, to ich przecena wydaje się ograniczona do mocnego wsparcia w rejonie 940$ za 100 buszli.

O kiepskich prognozach dla soi w relacji do pozostałych zbóż substytucyjnych wskazywałem również przy okazji marcowego raportu Światowej Rady Zbóż. Tym samym obraz ten kreuje się w spójną całość, przedstawiając w dalszym ciągu najlepsze prognozy dla pszenicy, co jest zgodne z moim długoterminowym poglądem.