Monitor rynku surowcowego – co wpłynie na ropę w maju?

wpis w: Bez kategorii | 0

W minionym tygodniu notowania ropy naftowej były względnie stabilne, choć utrzymały one spadkową trajektorię cenową. Zwyżki cen obserwowane były z kolei na tzw. soft commodities jak chociażby zboża. Niemniej również nie były one jakoś specjalnie znaczące. Głównym powodem wydaje się, że były niepewności krążące wokół amerykańskiej waluty.

Ropa naftowa

Poprzedni tydzień charakteryzował się zdecydowanym spadkiem zapasów ropy, które zniżkowały o ponad -3,6 mln brl, co wydaje się zgodne z trendem, o jakim pisałem tydzień wcześniej. Niemniej jednak kolejny raz mocno wzrosły zapasy benzyny oraz destylatów, co nie wróży najlepiej dla zapasów czarnego złota. Mniejsze zapotrzebowanie na ropę ze strony rafinerii w celu produkcji oleju napędowego czy benzyny może skutkować zahamowaniem trendu spadkowego zapasów ropy naftowej.

Z drugiej strony trzeba podkreślić, że sezonowo wchodzimy powoli w okres kurczących się zapasów, który mniej więcej powinien utrzymać się przez całe lato. Spadek ten implikowany jest wzmożonym popytem na paliwa w okresie letnim, przede wszystkim w celach transportowych. Aczkolwiek, jeśli rafinerie będą posiadały wyraźne nadwyżki benzyny czy innych paliw, wówczas większe spowolnienie tempa przyrostu zapasów ropy może zająć nieco więcej czasu. Warto dodać, że produkcja w USA ponownie wzrosła.

W piątek zaś dane Baker Hughes pokazały kolejny przyrost aktywnych wież wiertniczych na polach z ropą. Tym razem wzrost ten wyniósł 9 sztuk do poziomu 697 sztuk. Z drugiej strony patrząc na korelację między ilością wież a ceną ropy możemy zakładać pewne spowolnienie następnych przyrostów aktywnych platform wiertniczych.

Poza tym warto podkreślić, że sam przyrost w liczbie nie oznacza automatycznie wyższej produkcji. Choć zależność ta jest widoczna, to z pewnością nie jest ona liniowa. Bardzo dobrze widać to po rynku gazu ziemnego, gdzie pomimo ostatniego zrywu w liczbie aktywnych wierceń produkcja spadła.

Podczas weekendu mieliśmy wypowiedź irańskiego ministra ds. ropy, który powiedział, że w ciągu ostatnich dni Iran otrzymał pozytywne sygnały ze strony członków OPEC, a także krajów nie partycypujących w kartelu odnośnie poparcia cięcia produkcji surowca przez drugą połowę 2017 roku. Nie jest to oczywiście jakaś przełomowa wiadomość, gdyż już od dawna wiadomo, że przedłużenie dealu jest niemal pewne.

W mojej ocenie wiele z tych informacji jest już w cenach. To co mogłoby wstrząsnąć mocniej rynkiem ropy jest ewentualna zmiana poziomów przestrzegania cięć, aczkolwiek nie spodziewałbym się fajerwerków z tego punktu widzenia. Poza tym, w drugiej części roku możemy obserwować pewne problemy w przestrzeganiu porozumienia u dwóch kluczowych producentów: Rosji i Arabii Saudyjskiej. Więcej w ostatnim researchu (do pobrania na stronie bloga).

Draghi strofuje jastrzębie. Parytet na EURUSD? Nie w tym cyklu!

Ważne doniesienia, które mogły ciążyć cenie w końcówce tygodnia, nadeszły zaś z Libii, gdzie wznowiono produkcję ropy na dwóch głównych polach naftowych: Sharara oraz El-Feel. O kwestii tej pisałem bardziej szczegółowo w ubiegłotygodniowym „Monitorze rynku surowcowego”. Tym samym libijska produkcja surowca odbiła do ponad 700 tys. bpd. Produkcja na polu Sharara wynosi obecnie 216,4 tys. bpd, podczas gdy na El-Feel 26,5 tys. bpd., niemniej w tym przypadku oczekuje się jej dalszego zwiększania. Przed powstaniem w 2011 roku Libia pompowała 1,6 mbpd, zaś teraz jest jednym z najmniejszym producentów wśród OPEC. Należy również wspomnieć, że zdolność produkcyjna w obydwu wyżej wymienionych polach jest większa niż aktualne wydobycie.

Pozycjonowanie money managerów na ropie WTI, źródło: CME

Warto również wskazać na 21%-owy spadek pozycji długiej netto wśród money managerów na rynku ropy WTI. Pokazuje to, że mimo rosnących oczekiwań co do rozszerzenia dealu na kolejne 6 miesięcy, inwestorzy nie są już tak skorzy do „pompowania” ceny. Może to tylko potwierdzać moją tezę, iż ryzyka obecnie są niesymetryczne tj. rozszerzenie porozumienia powinno wspierać ceny tylko umiarkowanie, z kolei jego brak mógłby znacząco zepchnąć ceny w krótkim terminie.

May i UK – gra va banque czy przemyślany ruch?

Co powinno sterować ropą w maju?

  1. Posiedzenie OPEC – wszystko będzie oczywiście sprowadzało się do osiągnięcia porozumienia o przedłużeniu obowiązującego cięcia produkcji na drugą połowę roku. Do tego czasu różnego rodzaju raporty, plotki i wypowiedzi mogą wpływać na notowania surowca. Posiedzenie odbędzie się 25 maja.
  2. Wyniki finansowe amerykańskich firm z sektora – mowa o przedsiębiorstwach zajmujących się eksploracją i produkcją ropy, które w maju opublikują swoje wyniki. W ostatnim researchu mocno kładłem nacisk na tę kwestię w obliczu potencjalnych bankructw z powodu nadmiernego zlewarowania (kolejny powód, by zapoznać się z tą publikacją).
  3. Dane o liczbie wież i zapasach z USA – wchodzimy w sezonowo dobry okres dla cen ropy, niemniej musi zostać to potwierdzone w twardych danych.
  4. Wybory prezydenckie w Iranie – zaplanowane przed posiedzeniem OPEC na 19 maja, na których największe szanse na zwycięstwo mam obecnie rządzący Hassan Rouhani. Niemniej w przypadku rosnących szans na jego porażkę, czynnik ten może być korzystny dla cen ropy, gdyż mogłoby to oznaczać ponowne nałożenie sankcji eksportowych na Iran.
  5. Korea Północna – biorąc pod uwagę bliskość konfliktu do największych azjatyckich centrów, zgłaszających duży popyt na ropę i możliwość użycia przez Koreę broni jądrowej jest to potencjalnie negatywny czynnik dla czarnego złota.

Złoto/srebro

W kwestii fundamentalnej niewiele zmieniło się w przypadku obydwu metali szlachetnych, aczkolwiek w tym tygodniu poznamy kwartalny raport ze strony Światowej Rady Złota, więc powinniśmy dowiedzieć się więcej szczegółów.

Niemniej mamy aktualnie do czynienia ze sporą dywergencją między cenami złota i srebra. Biorąc pod uwagę znaczące wsparcie w notowaniach srebra oczekiwałbym domknięcia tejże rozbieżności w większym stopniu ze strony rosnących cen srebra, aniżeli spadających złota (w tym kontekście uważam, że złoto mogłoby spaść w rejon 1240/1250$).

Pozycjonowanie money managerów na złocie, źródło: CME

Co więcej, mój pogląd podpierany jest tym, co dzieje się obecnie w pozycjonowaniu. W przypadku złota zanotowaliśmy kolejny tydzień rosnącej pozycji długiej netto. Z kolei na srebrze ujrzeliśmy znaczący spadek, już drugi tydzień z rzędu. Według mnie może to dać większą przestrzeń do odbudowywania pozycji długich na srebrze, zaś te na złocie powinny pozostać relatywnie wysoko, zważywszy na polityczne ryzyka na całym świecie (m.in. wybory parlamentarne we Francji i UK, wybory prezydenckie w Korei Pd. i Iranie, napięta sytuacja la linii USA-Korea Płn., czy też wciąż wiele znaków za zapytania wiszących nad reformą podatkową za oceanem).

Nowy tydzień

Źródło: InsiderFX

W najbliższych dniach czeka nas wiele publikacji. Dla rynku ropy najważniejsze będzie to, czy sezonowość spadających zapasów będzie podtrzymana oraz to, czy i ewentualnie w jakiej skali nastąpi spadek dynamiki przyrostu aktywnych wież wiertniczych.

Dla zbóż mamy standardowe publikacje. Z kolei dla traderów na NZD ważne powinny być figury dla rynku mleka. W końcówce tygodnia poznamy również kwartalny raport ze strony WGC dotyczący trendów w popycie i podaży na rynku żółtego metalu.