Bilans ryzyk a posiedzenie RBA. W którą stronę przechyli się szala?

wpis w: Bez kategorii | 0

Wtorkowe posiedzenie centralnego banku Australii zaczyna być powoli porównywane do zeszłotygodniowego posiedzenia BoJ. Pomyśleć, że tylko jeden czynnik w postaci dużo słabszych odczytów inflacyjnych mógł wywołać potężną falę oczekiwań ze strony największych instytucji finansowych na świecie. Prześledźmy jednak ostatnie wydarzenia rynkowe, by lepiej odnaleźć się na rynku przed jutrzejszym porankiem.

Oczywiście znajdująca się inflacja zdecydowanie poniżej celu RBA (2-3%) stanowi poważne zagrożenie dla wiarygodności australijskiego banku centralnego. Niemniej porównując to z polityką BoJ, czy choćby FED, obawy te wydają się póki co wyolbrzymione. Niemniej jednak, mocny spadek dynamiki cen widziany w pierwszym kwartale powinien być światełkiem ostrzegawczym dla RBA.

Zobacz także: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Rzeczywiście, spoglądając na wykres poniżej możemy zauważyć, że wskaźniki inflacyjne zarówno w ujęciu kwartalnym jak i rocznym „szorują” po dnie, co może martwić władze monetarne. Co mogłoby być kolejnym czynnikiem przemawiającym za obniżką stóp?

Źródło: InsiderFX
Wskaźniki inflacyjne w Australii, źródło: InsiderFX

Oczywiście kurs dolara australijskiego, od czasu ostatniego posiedzenia RBA w kwietniu, ponownie zyskał na wartości (po części jest to tłumaczone względami fundamentalnymi wśród największych producentów rudy żelaza), zaś z perspektywy średnioterminowej możemy zauważyć, iż kurs AUDUSD od stycznia wzrósł już o ponad 8 centów (800 pipsów), co może zacząć martwić RBA, mając na uwadze oddalający się cen inflacyjny.

Zobacz także: Gdzie podziała się amerykańska inflacja?

Tym samym RBA, chcąc obniżyć kurs AUD i zapobiec potencjalnym silniejszym spadkom CPI w kolejnych kwartałach, może zadziałać zapobiegawczo. Jednakże, mając w pamięci zeszłotygodniowe posiedzenie centralnego banku Nowej Zelandii (RBNZ), który nomen omen również ma problem ze zbyt wysokim kursem NZD, możemy przypuszczać, że RBA nie będzie chciała wychodzić przed szereg. Ma ku temu solidne podstawy. Jakie?

Zobacz także: Monitor rynku surowcowego (02.05.2016)

Po pierwsze, rynek pracy, którego poprawa, jak wskazywał prezes Stevens, choć nie jest jednoznaczna to należy ją odnotować. Stopa bezrobocia znajduje się na najniższym poziomie od 2013 roku, a od początku roku doświadczamy rosnącego zatrudnienia, co także nie przemawia za obniżaniem stóp procentowych, gdyż pokazuje, że póki co popyt na pracę pozostaje solidny. To może świadczyć, że jak na razie przedsiębiorstwa nie oczekują spowolnienia konsumpcji w wyniki spadających cen.

Rynek pracy w Australii, źródło: InsiderFX
Rynek pracy w Australii, źródło: InsiderFX

Po drugie, w dniu jutrzejszym poznamy nowy budżet Australii, co może mieć wyraźne przełożenie na zachowanie się RBA w kwestii kreowania polityki pieniężnej w kolejnych miesiącach. Podobnie jak to było w przypadku kanadyjskiej gospodarki kilka tygodni temu, tutaj również możemy oczekiwać tego, że RBA będzie chciała zaczekać na tę publikację przed dokonaniem jakichkolwiek ruchów w stopach procentowych. Warto dodać, że nowy budżet zostanie opublikowany zaledwie kilka godzin po ogłoszeniu decyzji RBA (6:30). Jest to mocny powód, by wstrzymać się z decyzją, jednocześnie narażając się na silny ruch wzrostowy na rynku AUD.

Po trzecie, ceny nieruchomości w Australii, które wciąż utrzymują się na relatywnie wysokich poziomach. Patrząc na ostatnie dane przygotowane przez australijską Rezerwę Federalną możemy zauważyć, że największe dynamiki wzrostu odnotowujemy w największych aglomeracjach. To oczywiście rodzi obawy o kreującą się bańkę, której niższe stopy procentowe mogą dostarczyć świeżego paliwa do wzrostu.

Ceny nieruchomości w Australii, źródło: Reserve Bank of Australia
Ceny nieruchomości w Australii, źródło: Reserve Bank of Australia

Jednakże, żeby wszystko nie było takie różowe należy przywołać ostatni komunikat RBA. Jak widać poniżej bank wyraźnie podkreślał słabnące tempo wzrostu cen nieruchomości w Sydney i Melbourne, czyli dwóch największych australijskich aglomeracji. Ponadto wskazano, że kurs AUD wzrósł tylko nieznacznie, a ówczesny ruch był podobny do tego widzianego między ostatnim posiedzeniem a dniem dzisiejszym. Jakie z tego wnioski? RBA na tamten okres nie przykładała aż tak dużej wagi do kursu AUD, niemniej podkreślała lekko, że nieprzerwana aprecjacja może zaszkodzić gospodarce.

Zobacz także: Dlaczego analiza wypowiedzi członków banku centralnego jest tak istotna?

Poza tym otrzymaliśmy kluczowe, jak się okazuje po czasie, stwierdzenia dotyczące inflacji. W kwietniowym komunikacie bank wyraźnie mówił, że niska inflacja mogłaby skłonić ich do cięcia stóp, niemniej jednak nacisk w tym komunikacie powinien był położony na słowo „trwale„, które to słowo z pewnością nie jest odpowiednim epitetem po jednorazowym, słabszym odczycie inflacyjnym, nawet uwzględniając relatywnie duże rozczarowanie.

Komunikat RBA z kwietnia, źródło: InsiderFX
Komunikat RBA z kwietnia, źródło: InsiderFX

Na koniec analizy komunikatu należy także podkreślić, że RBA próbowała tłumaczyć kurs AUD wyższymi cenami surowców, które od ostatniego posiedzenia w kwietniu zdecydowanie wzrosły, co może pomóc usprawiedliwić względnie łagodną aprecjację dolara australijskiego od tamtego czasu.

Zobacz także: Dlaczego przyszłość szwedzkiej korony wygląda obiecująco? (kwietniowy PMI wspiera SEK)

Z przeprowadzonej wyżej analizy wynika, że mamy zdecydowanie więcej czynników przemawiających za pozostawieniem stóp na niezmienionym poziomie, niż za ich redukcją. Zestawiając to z oczekiwaniami rynku, które są naprawdę wysokie, dostajemy ciekawy układ na inwestycję, przynajmniej tę krótkoterminową. Warto dodać, że zaraz po publikacji zeszłotygodniowych miar inflacyjnych szanse na obniżkę stóp przez RBA na jutrzejszym posiedzeniu poszybowały w górę z blisko 15% do około 55% (według Bloomberga).

AUDUSDDaily

Tym samym wydaje się, że ryzyka są przechylone bardziej w kierunku wzrostowej reakcji AUDUSD. Patrząc od strony technicznej, mocne wsparcie mamy w rejonie 0,7550. Poziom ten ostatnim razem został niemalże perfekcyjnie wybroniony, wspierany przez dolne ograniczenie kanału trendowego, jak i również średnioterminową linię trendową. Przełamanie zniesienia 61,8% powinno doprowadzić nas do testu górnego ograniczenia kanału, a być może również rejonu 0,79 – choć do tego będzie potrzebna względna neutralna reakcja RBA. Zaś nawet gołębi komentarz (bez cięcia stóp) nie wydaje się, że przyniósłby ulgę notowaniom AUDUSD (czyt. spadki) w bezpośredniej reakcji na publikację oświadczenia.