Bardzo dobre dane i stopniowa słabość złotego

wpis w: Bez kategorii | 0

Od kilku dni widać narastającą presję podażową na rynku polskiej waluty, co poniekąd kłóci się z tym, co obserwujemy na krajowym podwórku w kwestii danych makroekonomicznych. Niemniej jednak należy pamiętać, że kurs PLN sterowany jest przede wszystkim przez kapitał zagraniczny, stąd inwestorzy bardziej zwracają uwagę na to, co dzieje się w USA, strefie euro, Szwajcarii czy Wielkiej Brytanii.

W tym tygodniu otrzymaliśmy paczkę naprawdę dobrych danych makro z Polski. Były to zarówno wskaźniki z rynku pracy jak i te sugerujące wciąż dobrą pozycję polskiego konsumenta. Zacznijmy może od danych dotyczących dynamiki płac. Ta wydaje się utrzymywać swoje wzrostowe momentum, aczkolwiek nie jest ono jakoś specjalnie wysokie. W tym miejscu trzeba jednak zwrócić uwagę, że nie jest to wyłącznie problem Polski, ale gospodarki globalnej, co tłumaczyłem kilka tygodni temu.

Dynamika wzrostu płac wraz z 6-miesięczną średnią, stopa zatrudnienia oraz inflacja (górny panel), dodatkowo dynamika zmiany płac realny (dolny panel), źródło: Bloomberg, InsiderFX Research

Spoglądając na powyższe dane można wyciągnąć wnioski, że stabilizująca się inflacja w rejonie 2% zahamowała spadek realnych wynagrodzeń, co powinno pozytywnie przekładać się dane dotyczące sprzedaży w kolejnych miesiącach. Oczekując, że inflacja będzie stopniowo się osłabiać (końcówka roku bliżej 1,5%) wydaje się, że płace realne nie powinny już tracić w kolejnych dwóch kwartałach bieżącego roku.

Wyprzedaż ropy ciekawą inwestycją na drugie półrocze

Jest to bez wątpienia dobra informacja dla całej gospodarki, gdyż wzrost płac realnych powodować powinien wzrost wydatków. Dzieje się tak również dlatego, że konsumenci mają bardzo dobre oczekiwania co do przyszłości, zarówno w kwestii płac, jak i stabilności zatrudnienia. To owocuje tym, że zamiast akumulować środki pieniężne na niepewne czasy, decydują się na ich konsumpcję, co wspiera wzrost gospodarczy. Poza tym środowisko wciąż niskich stóp procentowych powinno dalej działać na korzyść inwestycji, które mają sukcesywnie zwiększać swój udział we wzroście PKB.

Produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna, produkcja budowlano-montażowa wraz z 6-miesięcznymi średnimi, źródło: Bloomberg, InsiderFX Research

Prócz tego należy wskazać, że trendy zarówno w produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej oraz produkcji budowlano-montażowej pozostają zdecydowanie wzrostowe. Wszystkie ww. wskaźniki makro są dość zmienne, więc najlepiej jest obserwować jakąś średnią, dzięki której wiemy z jakim trendem mamy do czynienia. Choć ostatnie dane pokazały, że produkcja budowlano-montażowo wzrosła wolniej od prognoz, to właśnie na tej figurze obserwujemy największy impet wzrostowy w ostatnich miesiącach.

Stale rośnie nam również dynamika sprzedaży detalicznej, zaś 6-miesięczna średnia znalazła się już na najwyższym poziomie od 2012 roku. Podobnie wygląda kwestia produkcji przemysłowej. Jednym słowem gospodarka kwitnie i póki co nie wydaje się, by miało się to zmienić. Niemniej jednak dlaczego w takim wypadku osłabia się PLN?

Sprawdź Profesjonalny Research InsiderFX

Tak jak pisałem wyżej, złoty sterowany jest przez kapitał zagraniczny. Ogólne pogorszenie się sentymentu do walut bloku emerging markets skutkuje również wycofywaniem kapitału z Polski. Poza tym trzeba wiedzieć, że lepszy scenariusz wzrostowy rynek wyceniał już przez niemalże całe pierwsze półrocze, jakiego oczekiwałem już od początku roku. Z drugiej strony muszę przyznać, że nie spodziewałem się aż tak dużej aprecjacji PLN, co przedstawiałem w szerokiej analizie w styczniu.

Niemniej już od pewnego czasu spodziewam się odwracania tego trendu z racji realizacji zysków przez zagranicznych inwestorów. Ci mogą również wycofywać kapitał z rynku akcji. Poprzez rosnący kurs EURPLN widać, że tak się właśnie dzieje, dlatego też można oczekiwać, że w najbliższym czasie przyjdzie nam się zmierzyć z pewną korektą na warszawskim parkiecie. W mojej ocenie w najbliższych tygodniach PLN będzie osłabiał się w stosunku do wszystkich kluczowych walut.

Jeśli chodzi o krótkoterminowe poziomy docelowe to prognozuję kurs EURPLN po 4.3, USDPLN po 3.9, CHFPLN po 4.0 oraz GBPPLN w okolicy 5.0, aczkolwiek w tym wypadku możemy być świadkami dużych wahań z racji sporego rozłamu wśród członków BoE. Było to dobrze widoczne w ostatnich dwóch dniach, kiedy to Carney oraz Haldane zachwiali kursem funta, wypowiadając skrajnie różne opinie na temat przyszłej polityki monetarnej.