(Krótko)trwałe reakcje USD i złota na minutki Fed

wpis w: Bez kategorii | 0

Amerykańska waluta oraz złoto znajdowały się w centrum uwagi w ostatnich godzinach, nie tylko ze względu na serię publikacji makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych. Swoje trzy grosze ponownie wtrącił prezydent Donald Trump grożąc możliwymi atakami powietrznymi na Syrię, co ponownie przyczyniło się do podniesienia ryzyka geopolitycznego. Prócz tego protokół z marcowego posiedzenia Rezerwy Federalnej wbrew pozorom odsłonił kilka interesujących faktów, które w pierwszej reakcji pomogły dolarowi, spychając jednoczenie ceny żółtego metalu na niższe poziomy.

Kapitał opuszcza Turcję, presja na deprecjację TRY rośnie

W telegraficznym skrócie warto zaznaczyć, iż notowania złota, ale i również japońskiego jena, dostały dzisiaj wsparcie ze strony administracji prezydenta Trumpa po tweecie, iż Syria powinna spodziewać się ataków powietrznych przeprowadzonych przez siły Stanów Zjednoczonych w odwecie za ostatnie użycie broni chemicznej. Niemniej jednak najnowsze informacje płynące z agencji Bloomberga wskazują, że na ten moment głowa państwa w dalszym ciągu rozważa opcję działań zbrojnych w Syrii i na tę chwilę żadne wiążące decyzje rzekomo nie zostały podjęte. Tak czy inaczej temat ten z pewnością nie zniknie z wokandy tak szybko i potencjalnie może być to nowe ognisko dla ryzyka geopolitycznego, zastępując tym samym wątek Korei Północnej, która w ostatnim czasie wyraziła aprobatę co do denuklearyzacji. Tym samym oprócz obaw o wzrost inflacji oraz pojawiające się spowolnienie gospodarcze w globalnej gospodarce dojdą ponownie kwestie działań zbrojnych, które to powinny oddziaływać pozytywnie na ceny złota.

Złoto, W1, źródło: xStation5, InsiderFX Research

Rzut oka na wykres pozwala zauważyć, że notowania złota pozostają w dalszym ciągu poniżej krytycznej strefy podażowej i tylko przełamanie 1375$ na interwale tygodniowym mogłoby przełamać owy impas. Niemniej jednak, zgodnie z analizą fundamentalną po ostatnim raporcie Światowej Rady Złota, wciąż uważam, iż ceny żółtego metalu powinny rosnąć w długim terminie, a skala przeceny powinna zostać w pierwszej kolejności zahamowana w okolicy 1300$. Zauważyć należy, iż cena w dalszym ciągu pozostaje powyżej linii trendu wzrostowego, a spadek poniżej jej w tym momencie nie wydaje się wchodzić w grę.

Przechodząc już do publikacji zapisków z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej w pierwszej kolejności należy podkreślić, że szerokie gremium członków oczekiwało w marcu, iż dynamika inflacji w ujęciu rocznym będzie rosła w kolejnych miesiącach (nomen omen dzisiejsze dane za marzec potwierdziły to). Poza tym członkowie FOMC zgodzili się, iż amerykańska gospodarka może potrzebować nieco szybszego tempa zacieśniania monetarnego głównie z racji lepszej perspektywy wzrostu (ustawa podatkowa, która skłoniła FOMC do podniesienia szacunku PKB na bieżący rok) oraz, co istotne, wyższego stopnia pewności co do osiągnięcia celu inflacyjnego. Słowa te są świeżymi wzmiankami, które wnoszą sporo nowego, pobudzając tym samym oczekiwania rynku, co do czwartej podwyżki stóp procentowych w tym roku (niemniej, prawdę mówiąc warunki finansowania w USA i tak już zacieśniły się na przestrzeni ostatnich tygodni z uwagi na wyraźniejszy skok stawek LIBOR dla USD).

Wycena walut G10 na podstawie koncepcji REER obrazującej odchylenia standardowe od 20-letniej średniej, źródło: BIS, InsiderFX Research

W kwestii trwającego spięcia na tle handlowym między USA a Chinami oficjele podkreślili, że choć same cła na stal oraz aluminium nie stwarzają istotnego ryzyka dla wzrostu gospodarczego w USA, to podejmowane przez inne kraje ruchy odwetowe mogą stanowić istotne, ujemne ryzyko dla globalnego wzrostu. Ważną kwestią jest zauważenie, że marcowe posiedzenie Fed miało miejsce w czasie, kiedy to Donald Trump dopiero rozważał implementację ceł wycelowanych bezpośrednio w Chiny, niemniej od tej pory nie podziało się na tyle dużo, by istotnie zmienić pogląd Rezerwy Federalnej. Ponadto wskazano na ryzyka płynące z przegrzania gospodarki (kolejny, jastrzębi sygnał), głównie istotnie podniesienie presji inflacyjnych mogących prowadzić do niestabilności finansowej.

Co może wspierać norweską koronę?

Na koniec warto dodać, że niektórzy członkowie dyskutowali na możliwością zmiany języka zawartego w komunikacie, jaka mogłaby zajść w przyszłości. Chodzi o wskazanie, iż polityka monetarna będzie najpewniej czynnikiem w coraz większym stopniu ograniczającym aktywność gospodarczą lub w najlepszym razie czynnikiem neutralnym. Mimo wszystko wzmianka ta nie wydaje się nieść większej wagi, gdyż jest to rzecz oczywista. Wreszcie, członkowie Fed przyznali, że pomimo coraz ciaśniejszego rynku pracy tempo wzrostu płac pozostaje umiarkowane sugerując (przez niektórych), iż wciąż istnieje pewna przestrzeń do dalszej poprawy.

EURUSD, W1, źródło: xStation5, InsiderFX Research

W przypadku długoterminowego wykresu głównej pary walutowej można zauważyć, że właściwy trend wciąż pozostaje utrzymywany. W ostatnim czasie cena testowała długoterminową linię trenu wzrostowego, której obrona może sprzyjać wzrostom w kierunku lokalnego, górnego ograniczenia konsolidacji w rejonie 1,2550. Ostateczne wyjście ponad 1,2650 sugerowałoby możliwość kontynuacji wzrostów w dłuższym okresie po kilku miesiącach trendu bocznego. Dlatego też podtrzymuje swój pogląd odnośnie do dalszej deprecjacji USD względem EUR, ale i również innych walut G10. Na podstawie kalkulacji BIS najmocniej niedowartościowanymi walutami są skandynawskie korony oraz funt (patrz wykres powyżej), stąd też w stosunku do tych walut dolar wydaje się mieć największą przestrzeń do przeceny.