Posiedzenie FED: argumenty za i przeciw podwyżce

wpis w: Bez kategorii | 0

Wrześniowe posiedzenie Rezerwy Federalnej zbliża się wielkimi krokami. Mimo szeregu istotnych publikacji w tym tygodniu, bez wątpienia to czwartkowa decyzja FED skupi na sobie największą uwagę inwestorów i to niezależnie od rynku, na którym inwestują. Na wstępie należy wspomnieć, że jak co kwartał, prócz samego oświadczenia poznamy zaktualizowane projekcje makroekonomiczne (PKB, inflacja PCE, stopa bezrobocia) oraz opinię nt. bieżącego stanu polityki pieniężnej, sytuacji gospodarczej z ust samej Janet Yellen. Istotną publikacją może być również słynny już wykres kropkowy, obrazujący nastawienie poszczególnych członków Komitetu do wysokości stóp procentowych w kolejnych latach. Na największy plus zasługuje oczywiście rynek pracy, który wydawał się już być gotowy na podwyżkę w czerwcu. Zarówno wielkość przyrostu zatrudnienia poza rolnictwem (NFP) jak i stopa bezrobocia znajdują się w bardzo dobrej kondycji. Co więcej ostatni spadek tejże stopy skutkował domknięciem luki z stopą NAIRU (poziom bezrobocia, przy którym płace otrzymywane przez pracowników są zbieżne z warunkami odzwierciedlającymi poziom gospodarczy, inaczej mówiąc pracownicy nie oczekują wyższego poziomu płac, tym samym owa presja inflacyjna słabnie). Screen Shot 09-14-15 at 03.39 PM Liczba zasiłków dla bezrobotnych w ostatnich latach systematycznie spadała. Aktualnie znajdujemy się na najniższych poziomach sprzed okresu kryzysu, zapoczątkowanego “oficjalnie” we wrześniu 2008 roku. Coraz mniejsza liczba bezrobotnych wraz z rosnącym zatrudnieniem są mocnym argumentem za wzrostem stóp już na najbliższym posiedzeniu. Screen Shot 09-14-15 at 03.58 PM Również kiedy spojrzymy na wykres obrazujący ilość wakatów w amerykańskiej gospodarce możemy spokojnie patrzeć w przyszłość. W ciągu zaledwie kilku lat liczba to podwoiła się. Screen Shot 09-14-15 at 04.19 PM Kolejnym argumentem za rychłą podwyżką stóp procentowych jest rynek nieruchomości. Spoglądając na sprzedaż domów zarówno na rynku wtórnym jak i pierwotnym możemy śmiało stwierdzi, iż jeszcze dłuższy okres ze skrajnie niskimi stopami procentowymi może kreować ryzyko bańki na rynku nieruchomości. Zwłaszcza, że dynamika sprzedanych nowych domów była wyższa od tejże na rynku wtórnym. Screen Shot 09-14-15 at 04.44 PM Podobne wnioski możemy także wyciągnąć patrząc na planowane budowy domów oraz już rozpoczęte budowy. Zatem zarówno rynek nieruchomości jak i pracy są w jak najlepszej kondycji, która zdecydowanie usprawiedliwiałaby wrześniową podwyżkę stóp. Screen Shot 09-14-15 at 04.43 PM Ważne jest również to, że wraz z poprawą twardych danych makroekonomicznych rosną również nastroje konsumentów. Może być to odebrane jako faktyczna poprawa gospodarcza, która ma realne przełożenie na życie przeciętnego Amerykanina. Interesujące jest również to, że przy okazji ostatniej publikacji indeksu Uniwersytetu Michigan (piątek) oczekiwania inflacyjne widziane oczami konsumentów nieznacznie wzrosły i to w obliczu niepewności na rynkach finansowych. Niemniej jednak oczekiwania te nie są tak mocno obserwowane przez FED. Tęże miarą dla Komitetu stanowi różnica między rentownością 5-letnich obligacji skarbowych i tychże indeksowanych inflacją. Screen Shot 09-14-15 at 05.08 PM Również bardzo mocnym argumentem dla FED za rychłą podwyżką stóp może być tzw. “margin debt”, czyli ilość akcji zakupiona na kredyt. Indeks ten zachowuje ścisłą, dodatnią korelację z indeksem SP500. Niskie stopy procentowe kreują możliwość wystąpienie bańki na rynku akcyjnym, na co wskazywano już wielokrotnie. W sumie z podobnym problemem mamy do czynienia w Chinach, gdzie liczba nowych rachunków brokerskich rosła w ostatnim czasie w zatrważającym tempie. Screen Shot 09-14-15 at 05.23 PM Niemniej jednak nie wszystko złoto co się świeci. Łyżką dziegciu dla FED mogą stać się zarówno inflacja, a właściwie jej niski pułap jak i sytuacja na globalnym rynku finansowym. Wzrost niepewności spowodowany zawirowaniem w chińskiej gospodarce, z jakim mieliśmy do czynienia w sierpniu, położył cień nie tylko na gospodarki EM czy rynek surowcowy, tudzież akcyjny, ale również na USA. Potencjalna presja deflacyjna (będąca pokłosiem dewaluacji renminbi) płynąca z Chin, jako potężnego światowego eksportera nie zachęca do jeszcze większej aprecjacji USD względem CNY, co byłoby zapewne wywołane przez ruch ze strony FED. Silniejszy dolar to ryzyko spadku importu przez Chiny amerykańskich produktów. I choć kontrybucja eksportu netto w PKB Stanów Zjednoczonych nie jest specjalnie duża, to trudno sobie wyobrazić, że FED chciałby przyczynić się do jej pogorszenia. Takowe mogłoby mieć miejsce nie tylko za sprawą nadmiernie silnego dolara, ale również słabnącego popytu ze strony Chin, na co wskazują ostatnie dane handlowe. Poza tym patrząc na miary inflacyjne (zwłaszcza PCE, które są brane pod uwagę przez FED do projekcji makro) twierdzenie, że “cel” jest bliski może okazać się dużym błędem. Wartość PCE na poziomie 0,3% r/r (lipiec, kolejny odczyt już jutro) nie napawa optymizmem, tym bardziej, że ostatnio odnotowaliśmy spadek tej miary. Z drugiej strony oczekiwanie, aż inflacja uderzy w cel również może okazać się błędem, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę to, co dzieje się na rynku pracy, nieruchomości oraz ryzyka płynące ze zbyt długiego okresu niskiego kosztu pieniądza. Screen Shot 09-14-15 at 05.34 PM Ostatnim elementem jest również przemysł, który w odróżnieniu od sektora usług charakteryzuje się ostatnim czasu kiepski danymi. Miesięczna dynamika produkcji przemysłowej odbiła powyżej zero dopiero w lipcu (pierwszy raz w tym roku!), zaś przemysłowe indeksy ISM tylko potwierdzają słabe nastroje. Dodatkowo zestawienie indeksów ISM dla usług i przemysłu pokazuje rosnącą dywergencję. Oczywiście po części słabe nastroje są odzwierciedlane przez potężne spadki cen ropy naftowej i innych surowców przemysłowych, jakie obserwujemy od dłuższego czasu. Screen Shot 09-14-15 at 05.46 PM Na koniec warto rzucić okiem na oczekiwania rynkowe. Opierając się na kontraktach na stopę funduszy federalnych wrześniowa podwyżka jest dyskontowana w zaledwie 25%. Dla porównania w przypadku grudnia jest to (na chwilę obecną) 43%. Nie lepiej wygląda sytuacja na rynku stopy procentowej. Bazując na kontraktach FRA na 3-miesięczny LIBOR dla dolara możemy stwierdzić, iż pełna podwyżka stóp procentowych jest oczekiwana przez rynek dopiero za 4 miesiące. Z kolei obecnie rynek “widzi” stopy procentowe na poziomie 0,31% – aktualna stawka od 3-miesięcznych depozytów dolarowych na rynku międzybankowym. Co to oznacza? W przypadku podwyżki stóp procentowych o 25pb. dolar miałby ogromną przestrzeń do aprecjacji, gdyż rynek na chwilę obecną nie daje więcej niż 20-25% szans na ruch ze strony FED już w najbliższy czwartek. Screen Shot 09-15-15 at 11.15 AM Owszem, porównując do ostatniej analizy rynku stopy procentowej w kontekście Chin (link do wpisu w poprzednich fragmentach artykułu) oczekiwania rynkowe nieco się poprawiły. Niemniej jednak należy pamiętać, iż wówczas byliśmy niemalże w samym apogeum po dewaluacji renminbi.

Podsumowując, z punktu widzenia fundamentów gospodarczych niemalże wszystkie aspekty, z wyjątkiem inflacji i przemysłu zdają się wskazywać na podwyżkę stóp. Lecz w obecnej, niepewnej sytuacji na rynku globalnym rynek nie daje ku temu większych szans. Niemniej jednak bez względu na ruch FED amerykański dolar może się umocnić, gdyż nawet w przypadku braku podwyżki, Yellen może okraszać tę decyzję odpowiednio jastrzębim komunikatem. Oczywiście ważne będą jeszcze najnowsze prognozy makro. W przypadku rewizji w dół stopy bezrobocia, wraz ze stopą NAIRU rynek może odebrać ten ruch jako gołębi, gdyż będzie to oznaczało, że w oczach FED rynek pracy wciąż nie jest wystarczająco mocny. Brak podwyżki we wrześniu to najprawdopodobniej również obniżenie mediany stóp na przyszły i kolejny rok, to kolejne potencjalne ryzyko dla USD. Z drugiej strony w przypadku podwyżki stóp (mniej prawdopodobny scenariusz, chyba, że FED zdecyduje się na ruch mniejszy niż 25pb) Yellen zapewne użyłaby mocno gołębich stwierdzeń, nie chcąc w ten sposób doprowadzić do nadmiernego umocnienia się dolara. Warto również pamiętać, iż w oczach FED kurs dolara jest zdecydowanie wyższy do tego notowanego na rynku (indeks USD). Dzieje się tak, gdyż Komitet bierze pod uwagę indeks dolarowy ważony handlem, na który mają wpływ również inne waluty, kluczowych partnerów handlowych USA. Stąd, z tego punktu widzenia podwyżka stóp również wydaje się mniej prawdopodobna. akademia baner pojedynczy wpis żółty

0 0 Głosy
Article Rating
Powiadom mnie
guest
0 komentarzy
Opinie w tekście
Pokaż wszystkie komentarze