Wiadro zimnej wody dla jastrzębi w FED

wpis w: Bez kategorii | 0

Tak niskiego odczytu NFP nie spodziewał się nikt. Wartość rzędu 38 tysięcy nowych miejsc pracy dodanych w maju była ponad czterokrotnie słabsza od konsensusu Bloomberga. Reakcja na rynku jest oczywiście jednokierunkowa: potężna przecena dolara, napływ kapitału w kierunku złota i tąpnięcie stawek na rynku stopy procentowej.

Zobacz także: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Niemniej jednak to nie koniec złych informacji. Poprzednia wartość została zrewidowana ze 160 tys. do zaledwie 123 tys., zaś rewizja netto z ostatnich dwóch miesięcy wyniosła -59 tys. Bardzo dobrym znakiem mógłby być spadek stopy bezrobocia i to bardzo wyraźnie, bo z 5% do 4,7%. Niemniej jednak w tym przypadku zadziałał mechanizm kurczącej się stopy partycypacji siły roboczej, o czym pisałem już przy okazji poprzedniego raportu.

Wówczas pisałem, że spadek ten należy postrzegać jako pewne ostrzeżenie. Jak się możemy przekonać dzisiaj ostrzeżenie to było słuszne, a spadek stopy partycypacji pracy wygląda coraz wyraźniej.

Stopa partycypacji pracy w USA, źródło: BLS
Stopa partycypacji pracy w USA, źródło: BLS

Warto również dodać, że sytuacja ta jest bardzo podobna do tej widzianej w połowie 2010 roku. Tak się również składa, że dzisiejszy odczyt NFP był najsłabszym od września 2010 roku. Sytuacja ta nie wygląda zachęcająco, gdyż oznacza, że pomimo solidnego tempa wzrostu płac na rynku pracy wciąż pozostaje zastój, o którym dość często w ostatnim czasie zdają się mówić oficjele FED.

Zobacz także: Banki tną prognozy dla amerykańskich rentowności

Należy także podkreślić, że po odjęcie wpływu stopy partycypacji pracy na stopę bezrobocia, ta druga spadła faktycznie o 0,1pp. Było to zgodne z oczekiwaniami. Wbrew pozorom bardzo dobrze wypadły płace, które wzrosły kolejny miesiąc z rzędu zarówno w ujęciu miesięcznym jak i rocznym.

Dynamika płac w USA, źródło: InsiderFX
Dynamika płac w USA, źródło: InsiderFX

Powyższy wykres może wlewać nieco nadziei w interpretację dzisiejszego raportu, niemniej nie zmienia ogólnej jego oceny, która jest słaba. Oczywiście brać trzeba pod uwagę strajk w przedsiębiorstwie Verizon, który według szacunków miał odjąć 40 tys. miejsc pracy. Niemniej nawet po uwzględnieniu tego aspektu bazowa wartość zmiany zatrudnienia poza rolnictwem uplasowałaby się w rejonie 80 tys., co tak czy inaczej jest słabą wartością.

Średnie zarobki godzinowe a zmiana zatrudnienia, źródło: BLS
Średnie zarobki godzinowe a zmiana zatrudnienia, źródło: BLS

Spoglądając na powyższy wykres dostrzegamy, że ponownie jednym z sektorów, gdzie zmiana zatrudnienia mocno zmalała był przemysł, co potwierdza poniekąd czwartkowy raport ADP. Duża zmiana nastąpiła w sektorze edukacji i zdrowia, jedynym również i w tm przypadku ni jest to sektor, który najmocniej ciągnie płace w górę.

Po publikacji raportu szanse na podwyżkę stóp w czerwcu implikowane na podstawie kontraktów terminowych na stopę funduszy federalnych tąpnęły z 20% do 6% i w zasadzie obecnie nie ma mowy o czerwcowym ruchu. Potężne spadku widziane są również na rynku stopy procentowej. Dla przykładu stawka FRA 6×9 spadła z 0,94% do 0,85%, co jest ogromnym ruchem. Na ten moment rynek FRA wycenia kolejną podwyżkę stóp dopiero za 3 miesiące. To wszystko tworzy posiedzenie FED bardzo trudnym, dla ich samych, ale i dla uczestników rynku, którzy ponownie będą zmuszeni do czytania między wierszami.

Zobacz także: Czy FED może naprawdę wpłynąć na ropę poprzez dolara?

Spoglądając na poniższy wykres możemy powiedzieć, że wyprzedaż EURUSD jest całkowicie uzasadniona. Stawki FRA dla dolara mocno w dół, ponownie wyceniając łagodniejszą ścieżkę podwyżek stóp. Tym samym obecnie należy być ostrożnym z kontrariańskim podejściem na rynku głównej pary walutowej.

Rynek FRA a EURUSD, źródło: InsiderFX
Rynek FRA a EURUSD, źródło: InsiderFX

Podsumowując, czerwcowa podwyżka została skreślona, niczym linia wyrysowana na plaży. Obecnie kluczowym pozostaje to, jak członkowie FED podejdą do dzisiejszego raportu i na co będą wskazywać. Istnieje szansa, że sporo głosów mogłoby opowiadać się za chęcią zobaczenia jeszcze kilku raportów, by utwierdzić się w przekonaniu, że poprawa na rynku pracy jest trwała, a płace wciąż będą rosnąć w solidnym tempie. Na tę chwilę ponownie powraca temat dolara kanadyjskiego, który po uldze w postaci wczorajszej decyzji OPEC może obecnie kontynuować aprecjację. Za tydzień payrollsy właśnie z Kanady.