Podczas ostatniej sesji azjatyckiej centralny bank Japonii nie zdołał pierwotnie sprowadzić rentowności 10-letnich obligacji rządowych poniżej poziomu 0,1%. Niemniej jednak w późniejszych godzinach rynek zawrócił po tym, jak japońskie władze monetarne raz jeszcze zobowiązały się do utrzymania rentowności w ryzach tj. w okolicy 0,1% oferując nieograniczony popyt na papiery skarbowe.
O możliwości większej zmienności na rynku japońskich obligacji oraz jena pisałem wczorajszego wieczora na Twitterze. Obydwa rynki zareagowały dość gwałtownie, a co ważniejsze to czas reakcji obydwu rynków i ważne do wyciągnięcia wnioski.
Uwaga na #USDJPY tej nocy i zwiększoną skalę zakupów obligacji (5-10Y) przez @Bank_of_Japan_e. Japońskie obligacje 10Y balansują wokół 0.1%. pic.twitter.com/NnSQemrBnd
— InsiderFX (@Insider_FX) February 2, 2017
Co mam na myśli? Mianowicie, należy wiedzieć, że rynki są ze sobą silnie skorelowane (oczywiście nie wszystkie ze wszystkimi), a obserwowanie rynku stopy procentowej inwestując na rynku walutowym jest jednym z ważniejszych aspektów, o czym z resztą już niejednokrotnie pisałem. Rynek FX najczęściej z pewnym opóźnieniem reaguje na to, co dzieje się na rynku długu lub też bardziej krótkoterminowych stopach procentowych.
[btn text=”O ropie, dlaczego złoto spadło i kiedy kupować dolara – rozmowa w RnŻ” tcolor=#FFF thovercolor=#FFF link=”http://insiderfx.pl/dzisiejsza-rozmowa-rynki-zywo/” target=”_blank”]
Mając jednak na uwadze, że to notowania obligacji są dostępne „z wolnej ręki” w czasie rzeczywistym, to właśnie rynek długu i FX są godne polecenia dla inwestora detalicznego (obserwowanie w czasie rzeczywistym takich stóp jak FRA, IRS czy stóp międzybankowych dostępne jest tylko za pośrednictwem terminali takich jak Bloomberg czy Reuters).

Jak widać na wykresie o godzinie 4:00 czasu polskiego nastąpił dynamiczny skok rentowności obligacji, z kolei USDJPY zareagował dopiero po kwadransie. Tak więc tak ważne śledzenie jest to, co dzieje się na rynku stopy procentowej w korelacji do zmian na walutach. Więcej na temat informacji dotyczących obydwu rynkach dowiesz się z konsultacji.
[btn text=”Rekordowy bilans handlowy Australii. Jaką strategię rozważyć na AUDUSD?” tcolor=#FFF thovercolor=#FFF link=”http://insiderfx.pl/rekordowy-bilans-handlowy-australii-zmienia-dla-aud/” target=”_blank”]
Przechodząc dalej, sam prezes Kuroda nadmienił dzisiaj, że rynek nie powinien zwracać uwagi na dzienne operacje japońskie banku centralnego, co tylko wzmacnia elastyczność podejścia BoJ do tematu. Z drugiej strony w opublikowanym dzisiaj protokole z ostatniego posiedzenia władz banku Japonii wielu członków wyraziło obawy o utrzymywanie precyzyjnego poziomu rentowności długu, za pomocą mechanizmu wdrożonego przed kilkoma miesiącami. Zdaniem wielu skala skupu jest niemożliwa do utrzymania w dłuższym terminie z racji kurczącej się podaży.

Bazując na swoim modelu dostrzegam wciąż przestrzeń do zwyżek na parze, aktualnie w okolicę 117. O ile rentowności w Japonii rzeczywiście pozostaną na względnie stabilnym poziomie, wówczas czynnik ten nie powinien mocno wpływać na wycenę pary. Najważniejsze z kolei pozostaną dane z USA oraz prosperowanie japońskiej giełdy.
Podsumowując, w dalszym ciągu uważam, że notowania USDJPY pozostaną w kolejnych tygodniach w trendzie wzrostowym, a kluczowym poziomem obronnym dla byków będzie okolica 111. Więcej o parze pisałem ostatnim razem, wraz z zupełnie inną opinią „Mr Yena”.





