Szwedzka korona dostaje potężne wsparcie

wpis w: Bez kategorii | 0

Choć na pierwszy rzut oka nie widać tego po notowaniach szwedzkiej korony, waluta ta otrzymała podczas dzisiejszej sesji potężne wsparcie ze strony rządu, ale i również banku centralnego. O tym, że były to bez wątpienia korzystne dla SEK dane sugeruje sytuacja na rynku obligacji, gdzie rentowność 10-latek wystrzeliła o blisko 20pb (tj. mniej więcej 30%!). Ruch ten z pewnością zaliczony może być do gatunku nadzwyczajnych.

Zacznijmy od tego, do czego przymierza się centralny bank Szwecji – Riksbank. Nie jest tajemnicą, że tamtejszy bank, z resztą nie sam, miał w ostatnich latach problemy z osiągnięciem celu inflacyjnego na poziomie 2%. Efektem tego były ujemne stopy procentowe oraz program luzowania ilościowego, który jak na Szwecję przybrał naprawdę pokaźną skalę. Niemniej tamtejsza waluta w ostatnich tygodniach zyskała wyraźnie na sile, o czym pisałem już po raz pierwszy kilka miesięcy temu. Swój pogląd odświeżyłem w czerwcu, po niejednoznacznym posiedzeniu Riksbanku, niemniej wciąż sugerowałem potencjał spadkowy na parze USDSEK. Od tego czasu wszystkie zakładane poziomy zostały zrealizowane, a kurs ww. pary spadł jeszcze nieco głębiej. Co więcej, to wcale nie musi być koniec trendu.

Inflacja CPI oraz bazowa w Szwecji, źródło: Bloomberg, InsiderFX Research

Wracając jednak do dzisiejszego wystąpienia członkini Riksbanku af Johnick, szwedzki bank centralny rozważa pewne zmiany w kwestii obecnego celu inflacyjnego. Pewien czas temu najstarszy bank centralny na świecie zapowiedział, iż może zacząć celować w nowy miernik dynamiki cen, który wyklucza koszty hipoteczne, a także wprowadzić margines akceptacji 1%-owych odchyleń od celu. W praktyce oznacza to, że tamtejsze władze monetarne mogą łatwiej osiągnąć cel inflacyjny, nie poprzez zwiększenie dynamiki cen (choć akurat w ostatnim czasie sztuka ta się udała, kwestią sporną pozostaje na jak długo), a poprzez dostosowanie mierników.

EBC wysyła sygnał ostrzegawczy do inwestorów

W konsekwencji ruch ten może oferować dodatkowe wsparcie i tak już mocnej w ostatnim czasie koronie. Skandynawska waluta zyskiwała w ostatnich tygodniach głównie na rosnących oczekiwaniach, iż Riskbank zbliża się właśnie do końca skrajnie akomodacyjnej polityki pieniężnej, skąd względnie niedaleka droga do podwyżki stóp (pisząc niedaleka mam na myśli połowę 2019 roku). Niemniej jak to zwykle na rynku walutowym bywa, już same oczekiwania odnośnie do podwyżki mogą zdecydowanie wesprzeć koronę tym bardziej, że aktualne prawdopodobieństwo podwyżki jest wciąż niewielkie, sugerując pokaźną przestrzeń do jej wyceny. Dodatkowo Riskbank rozważa również przedstawianie indywidualnych prognoz dla stopy repo (podobnie jak robi to FED za pomocą słynnego już dot-chartu). Decyzje w tych sprawach, jak i także ocena wpływu ostatniej aprecjacji SEK będą przedstawione na najbliższym posiedzeniu 6-7 września.

Prognozy makroekonomiczne dla Szwecji, źródło: Bloomberg, InsiderFX Research

To nie koniec pozytywnych informacji dla SEK. Dzisiejszego dnia poznaliśmy również nowe prognozy makroekonomiczne tamtejszego rządu, który zdecydował się podnieść estymacje dla PKB na ten i przyszły rok (aktualne prognozy w tabeli powyżej). Obecnie oczekiwany wzrost gospodarczy w bieżącym roku wynosi 3,1% względem projekcji na poziomie 2,5% z czerwca – to znacząca zmiana in plus. Poza tym rząd podniósł prognozę dla PKB na 2018 rok z 2,3% do 2,5%. Prócz tego podwyższono oczekiwany pułap inflacji CPI w bieżącym roku z 1,5% do 1,6%. Z kolei od strony fiskalnej oczekiwana jest wyższa nadwyżka budżetowa w roku 2017 (rewizja z 0,8% do 1% PKB). Warto dodać, że nowozelandzki rząd obniżył podobne projekcje w swoim przypadku, co spotkało się z deprecjacją dolara nowozelandzkiego.

Sprawdź Profesjonalny Research InsiderFX - Waluty, Surowce, Akcje

Pikanterii dodają również dość pesymistyczne założenia wzięte do prognoz, które sugerują, że ryzyka z nimi związane mogą być nachylone nawet na jeszcze lepsze figury. Po pierwsze, rząd Szwecji zakładają spowolnienie chińskiej gospodarki, polityczną niepewność w USA oraz Europie, jak i również potencjalne nierówności w cenach aktywów. Ponadto założono jeszcze zagrożenie wynikające barier handlowych, słabość banków oraz wysoki poziom zadłużenia w strefie euro. Z drugiej strony estymacje zakładają rosnący poziom inwestycji w strefie euro oraz silniejszą niż aktualnie prognozowana konsumpcję w Szwecji. Mając na uwadze obecny impet wzrostu gospodarczego na starym kontynencie oraz fakt, iż szwedzcy konsumenci mogą zwiększać swoje wydatki z racji wciąż niskich stóp procentowych oraz poprawy gospodarczej (wyższa perspektywa dla globalnego PKB, większe nadwyżki budżetowe) wydaje się, że założenia te są jak najbardziej realne.

USDSEK oraz rentowności 10-letnich obligacji USA i Szwecji, źródło: Bloomberg, InsiderFX Research

W rezultacie powyższych informacji rentowności 10-latek szwedzkich wystrzeliły w górę o blisko 20pb, co przy bierności rentowności amerykańskich sprawiło, że spread potężnie zniżkował, dopasowując się do aktualnego kursu walutowego USDSEK. W mojej ocenie, notowana z premią w stosunku do rynku obligacji korona właśnie z tego powodu nie zareagowała tak gwałtownie. Mimo to sądzę, że sytuacja szwedzkiej waluty wygląda wciąż bardzo dobrze, zwłaszcza względem USD, o czym pisałem już ponad rok temu.

USDSEK, W1, źródło: xStation5, InsiderFX Research

Rzut oka na tygodniowy wykres USDSEK pozwala zorientować się, że znajdujemy się obecnie na krytycznym poziomie wsparcia. Choć pokonanie okolicy 8,03 sugerowałoby najpierw test rejonu 7,90 przed większym spadkiem, to byłby to wyraźny sygnał dla strony podażowej do zwiększenia swojego zaangażowania.

W mojej ocenie, biorąc pod uwagę aktualną sytuację fundamentalną w obydwu gospodarkach, większy odbicia na parze – wynikające między innymi z realizacji zysków niektórych inwestorów – mogą być dobrą okazją do sprzedaży w średnim do dłuższego horyzontu czasowego. Reasumując, wciąż podtrzymuje swoje pro-wzrostowe nastawienie co do kursu szwedzkiej korony względem USD.