Jak długo potrwa hegemonia japońskiego jena?

wpis w: Bez kategorii | 0

Bez wątpienia temat japońskiego jena jest obecnie w centrum zainteresowania uczestników rynku walutowego. Od początku tygodnia para USDJPY spadła już grubo ponad 300 pipsów i póki co nie zanosi się na to, by spadek ten mógłby zostać zahamowany. Z czego wynika tak silny popyt na JPY?

Na początku tygodnia był to efekt kompletnego braku apetytu na ryzyko, co też przełożyło się na topniejące wyceny wysoko-rentownych walut jak choćby AUD czy NZD. Później do głosu doszła kolejna słabość amerykańskiego dolara, która została wzmocniona wczorajszym komunikatem z posiedzenia Rezerwy Federalnej. Z kolei próby werbalnych interwencji ze strony japońskich władz monetarnych spaliły na panewce. Nie wskórał nic również doradca rządowy Suga, który przedwczoraj powiedział wprost, że jen może zostać osłabiony przez Bank Japonii. Inwestorzy jednak nie dali się nabrać, kontynuując zawieranie pozycji długich na JPY.

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Z kolei dzisiaj nad ranem na temat sytuacji na jenie wypowiadali się analitycy zarówno Bank of America jak i Nomura. Ci pierwsi sądzą, że jakiekolwiek interwencje walutowe ze strony BoJ mogą pojawić się dopiero przy poziomie 105 na USDJPY, lecz bardziej prawdopodobny poziom, jakiego BoJ będzie chciał bronić rozciąga się na pułapie 100. Oznacza to wciąż pokaźną przestrzeń do aprecjacji japońskiej waluty, jeśli oczywiście predykcje BofA okazałyby się słuszne. Nomura zaś jest zdecydowanie bardziej nastawiony co do dalszego luzowania polityki pieniężnej. Ich zdaniem na kwietniowym posiedzeniu BoJ zdecyduje się ściąć stopę depozytową o co najmniej 20pb (!). Poza tym władze monetarne mogą podjąć decyzję odnośnie do rozszerzenia skupu jednostek ETF czy rządowego długu. Jeśli pośrednim celem polityki prowadzonej przez Bank Japonii miała być deprecjacja jena, to można śmiało rzecz, że działania BoJ są nieefektywne, czego dowodzi poniższy wykres.

Kurs USDJPY od czasy rozszerzenia QQE przez BoJ, źródło: Bloomberg
Kurs USDJPY od czasy rozszerzenia QQE przez BoJ, źródło: Bloomberg

Jak dobrze sięgniemy pamięcią, to przypomni nam się ów pamiętny piątkowy poranek, kiedy to BoJ zaskoczył wszystkich wywołując potężne ruchy na japońskich aktywach. Od tego czasu USDJPY rósł, niemniej należy przypuszczać, że była to głównie zasługa silnej aprecjacji dolara, który wówczas dopiero rozpędzał się. Niemniej przełamanie poziomu 125 było już za trudnym zadaniem, a wraz z blaknącym urokiem USD notowania pary zaczęły obierać południowy kierunek. Nie pomagały kolejne działania BoJ, a ostatni ruch w postaci cięcia stopy depozytowej do ujemnego poziomu miał bardzo krótkotrwały wpływ na deprecjację lokalnej waluty. Coraz bardziej widoczna przecena na dolarze tylko pomagała spadkom UJ.

Zobacz także: Jak długi będzie cykl monetarny w USA?

Co ciekawe, na podstawie tygodniowych danych publikowanych przez japońskie ministerstwo finansów możemy wyciągnąć wnioski, że presja na luzowanie polityki wciąż utrzymuje się na powierzchni. Biorąc pod uwagę, z jak silnym ruchem spadkowym na USDJPY mamy do czynienia, kwietniowe posiedzenie BoJ może okazać się nie mniej ciekawe jak to, na którym dokonano historycznego ruchu, porzucając dotychczasową politykę zerowych stóp procentowych (ZIRP).

Dzisiaj z kolei otrzymaliśmy z pozoru mało znaczące badanie przeprowadzone przez Bank Japonii oceniające sytuację w 9 regionach gospodarczych Japonii. Perspektywa dla 8 z 9 z nich nie została zmieniona, w jednym przypadku ocena została ścięta. W publikacji tej podkreślano, iż krajowy popyt ma solidne fundamenty, chociaż wskazano również na pewne słabości w kwestii produkcji i eksportu. Niemniej kluczowym aspektem tejże publikacji była wypowiedź jednego z managerów regionalnych Nagoya, który powiedział, że jest mało prawdopodobne, by silniejszy kurs JPY miał duży wpływ na jego region pod kątem obniżenia się eksportu. Poza tym podkreślił, że eksport samochodów (sektor maszynowy i samochodowy jest jednym z kluczowych z punktu widzenia tego państwa) do USA i Europy pozostaje wciąż silny. Owy komentarz zdecydowanie ostudził oczekiwania odnośnie do rychłego interweniowania na rynku walutowym przez BoJ.

Zobacz także: Nadpodaż opóźni wzrost ceny mleka. Podwójny cios dla NZD

Czy i kiedy oczekiwać interwencji ze strony BoJ? Oczywiście przewidzenie dokładnego czasu jest niemożliwe, niemniej jednak możemy podejrzewać, że będzie to (jeśli BoJ zainterweniuje) jakiś okrągły poziom jak np. 105 czy 100, który poza tym jest wybitnie ważny z psychologicznego punktu widzenia. Szanse na interwencje walutowe będą rosły wraz ze wzrostem zmienności na rynku oraz wraz ze zbliżaniem się do któregoś z wyżej wymienionych pułapów. Niemniej należy pamiętać, że działania jakim są interwencje na rynku FX niosą za sobą zdecydowanie krótkotrwale efekty, stąd próżno oczekiwać odbicia w rejon 120-125 po ich dokonaniu. Tutaj również wychodzi na jaw, jak ważna będzie retoryka i faktycznie podjęte działania przez BoJ na posiedzeniu w kwietniu. Nie wolno również zapominać o fakcie, że mimo dużych wysiłków inflacja w dalszym ciągu pozostaje niska.

Wskaźniki inflacyjne w Japonii, źródło: InsiderFX
Wskaźniki inflacyjne w Japonii, źródło: InsiderFX

Co więcej, ostatnia publikacja indeksów Tankan za pierwszy kwartał bieżącego roku wskazuje na pogorszenie się oczekiwań odnośnie do cen, co może przełożyć się na dalszy spadek oczekiwań inflacyjnych i pociągnąć za sobą realne odczyty. Poza tym, to samo badanie wskazało, że największe przedsiębiorstwa oczekują kursu walutowego w opozycji do USD mniej więcej w granicy 118-120, co znacząco zaczyna odbiegać od aktualnej wyceny rynkowej, zwiększając jednocześnie presję na działania ze strony BoJ, zarówno krótkoterminowe interwencje walutowe, jak i działania w samej polityce pieniężnej.

USDJPYWeekly

Spoglądając pokrótce na sytuację techniczną widzimy, że para zrealizowała właśnie zasięg wynikający z wybitej formacji trójkąta symetrycznego w rejonie 108. Od tego momentu widzimy krótkoterminowe odbicie. Niemniej jeszcze ciekawszy jest obraz na interwale tygodniowym, gdzie obecna świeca zdecydowanie przerywa trwający od 2013 roku trend wzrostowy.

Zobacz także: Ulga po danych i światełko w tunelu dla FED

Poza tym w kwestii potencjalnych interwencji warto zauważyć, że technicznie poziom 105 jest również istotny, z kolei następnym wsparciem może być dopiero 101 przed pułapem 100. Obecnie więc wszystko sprowadzać się będzie do oczekiwań budowanych przed posiedzeniem BoJ, które zaplanowane jest na 27-28 kwietnia.